Reklama

Reklama

Węgry: Rząd wprowadził dekret o stanie zagrożenia z powodu koronawirusa

W środę (4 listopada) zaczął obowiązywać dekret rządu Węgier, który wprowadza w całym kraju stan zagrożenia z powodu koronawirusa. "Jeśli się zjednoczymy i wszyscy będziemy przestrzegać wprowadzonych zasad, to obecne obostrzenia wystarczą i nie będę potrzebne nowe kroki" - oznajmił premier Węgier Viktor Orban.

Zgodnie z decyzją rządu, podczas stanu zagrożenia spowodowanego koronawirusem wszyscy muszą przebywać w domu lub w hotelu między północą a 5 rano. W tych godzinach można wychodzić tylko w celu wykonywania pracy oraz w razie sytuacji zagrażającej zdrowiu lub życiu. Te zapisy będą obowiązywać od czwartku.

Reklama

Rząd zakazał też organizowania i przebywania na takich imprezach, podczas których jako główny element jest odtwarzana lub wykonywana na żywo muzyka, a udział nie wiąże się z siedzeniem na wykupionym miejscu. To oznacza, że będą musiały zostać zamknięte lokale rozrywkowe.

Kultura

Nowe przepisy  stanowią, że na imprezach kulturalnych i zawodach sportowych, które nie mają charakteru międzynarodowego, widzowie mogą zajmować tylko co trzecie miejsce (wyjątkiem są jedynie loże), a odległość między nimi we wszystkich kierunkach musi wynosić co najmniej 1,5 m. Taką samą odległość trzeba zachować poza widownią i w przerwach.

Można odwiedzać muzea, biblioteki i inne placówki kulturalne, ale także tu trzeba przestrzegać odległości 1,5 m.

W dekrecie zaznaczono, że od czwartku w Budapeszcie i miastach wojewódzkich należy zwiększyć częstotliwość kursowania pojazdów komunikacji miejskiej w godzinach szczytu, czyli od 7 do 9 rano i od 15 do 19.

W celu ograniczenia korzystania z transportu publicznego wprowadzono też darmowe parkowanie.

Rekord zakażeń

We wtorek (3.11) zanotowano na Węgrzech najwięcej od początku epidemii nowych zakażeń koronawirusem (3989) i zgonów na COVID-19 w ciągu doby (84). Od początku epidemii łącznie stwierdzono prawie 87 tys. infekcji koronawirusem. 1973 osoby chore na COVID-19 zmarły, a prawie 21 tys. zakażonych wyzdrowiało.

"Jeśli się zjednoczymy i wszyscy będziemy przestrzegać wprowadzonych zasad, to obecne obostrzenia wystarczą i nie będę potrzebne nowe kroki" - oznajmił premier Viktor Orban przed poranną naradą ze sztabem operacyjnym ds. walki z epidemią koronawirusa.

Podkreślił też: "Kraj musi funkcjonować, gospodarka musi funkcjonować i chcemy dotrzymać złożonej przeze mnie obietnicy, że stworzymy tyle miejsc pracy, ile zniszczył wirus".

Granice wytrzymałości systemu

Orban uzasadnił konieczność wprowadzenia nowych ograniczeń tym, że sytuacja epidemiczna na Węgrzech rozwija się z opóźnieniem 5-7 dni w stosunku do Austrii i jeśli nadal tak będzie, to szpitale na Węgrzech w połowie grudnia osiągną granicę swojej wydolności.

Nadzwyczajny porządek prawny obowiązywał już na Węgrzech podczas wiosennej fali zakażeń koronawirusem. 11 marca rząd wprowadził stan zagrożenia w związku z epidemią SARS-CoV-2 na całym terytorium kraju. 30 marca parlament przyjął zaś ustawę, zgodnie z którą rząd mógł w czasie stanu zagrożenia "zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje