Reklama

Reklama

Węgry: Pracodawcy będą mogli wymagać zaszczepienia przeciw COVID-19

Rząd Viktora Orbána dał zielone światło, by właściciele firm mogli wymagać od pracowników zaszczepienia przeciwko COVID-19. Wprowadzony zostanie również przymus zaszczepienia się dla osób zatrudnionych w administracji publicznej. Na Węgrzech liczba nowych infekcji SARS-CoV-2 jest najwyższa od wiosny.

Węgierski rząd pozwoli pracodawcom wymagać od pracowników zaszczepienia się przeciw COVID-19 - ogłosił Gergely Gulyás, minister w węgierskiej kancelarii premiera.

Jak wyjaśnił na konferencji w Budapeszcie, taki ruch ma spowolnić nową falę zakażeń koronawirusem, a co za tym idzie - zmniejszyć liczbę zgonów - podał portal Euronews.

Węgierski rząd również jest pracodawcą - chodzi o osoby zatrudnione w administracji publicznej. Gulyás przekazał więc, że ta grupa również będzie musiała przyjąć preparaty. Takie samo prawo wobec podwładnych, co zarządzający państwem, otrzymają również burmistrzowie gmin.

Reklama

Koronawirus na Węgrzech. Najwięcej zakażeń od kwietnia

To niejedyne zmiany w kraju rządzonym przez Viktora Orbána. Od 1 listopada obowiązkowe stanie się zakładanie maseczek w transporcie zbiorowym. Zasłanianie ust i nosa było dotychczas obowiązkowe m.in. w szpitalach oraz domach opieki. Ponadto zawieszone zostaną "nieistotne" wizyty u lekarza.

W środę na Węgrzech zaraportowano 3125 nowych przypadków SARS-CoV-2. Dzień później nowo wykrytych infekcji było 4039, czyli najwięcej od kwietnia. Przynajmniej jedną dawką zaszczepiło się około 70 proc. społeczeństwa.

Obowiązkowo szczepili się m.in. węgierscy lekarze

W lipcu rząd w Budapeszcie zdecydował, że obowiązkowo będą musieli zaszczepić się zatrudnieni w ochronie zdrowia.

Premier Viktor Orbán argumentował wówczas, że w przypadku tej grupy społecznej obligatoryjne jest przyjmowanie preparatów przeciw innym chorobom, więc do tej listy zostanie dopisany COVID-19.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne