Reklama

Reklama

Wakacje w Egipcie bez testu. Trzeba być w pełni zaszczepionym

W pełni zaszczepieni turyści nie będą musieli okazywać przy wjeździe do Egiptu negatywnego wyniku testu PCR na obecność koronawirusa - poinformowało w czwartek egipskie ministerstwo zdrowia. Pełny cykl szczepień powinien zakończyć się dwa tygodnie przed podróżą.

Akceptowane będą zaświadczenia w formie kodu QR, potwierdzające przyjęcie dwóch dawek szczepionki firm Pfizer, AstraZeneca, Moderna, Sinopharm, Sinovac, Sputnik lub jednodawkowego preparatu firmy Johnson & Johnson.

Zaszczepieni podróżni przybywający z krajów, w których szerzą się warianty koronawirusa będą musieli po przylocie poddać się dodatkowemu badaniu. Egipt za takie państwa uznaje obecnie m.in. Indie, Pakistan, Wietnam i całą Ameryką Łacińską.

Co bez szczepienia?

Urlopowicze bez świadectwa szczepień muszą przy wjeździe do Egiptu okazać negatywny wynik testu PCR wykonanego maksymalnie 72 godziny przed planowanym przylotem. W największych egipskich kurortach, takich jak Hurghada, Szarm El-Szejk czy Marsa Alam można też wykonać badanie po przylocie, na lotnisku. Obowiązek nie dotyczy dzieci do 6 lat.

Reklama

Władze Egiptu zniosły na początku czerwca wiele ograniczeń związanych z epidemią Covid-19 i mają nadzieję na przyciągnięcie w tym roku dużej liczby turystów - pisze Reuters. Branża turystyczna odpowiada za 15 proc. PKB tego państwa.

W ciągu ostatniego tygodnia w Egipcie każdego dnia diagnozowano średnio 555 nowych infekcji, stwierdzano też śmierć 35 zakażonych osób. Jednak eksperci przyznają, że opierające się na niewielkiej liczbie przeprowadzanych testów rządowe statystyki nie odzwierciedlają rzeczywistej, dużo większej skali epidemii w Egipcie - podkreśla Reuters.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje