Reklama

Reklama

W Nowym Jorku będzie Halloween, ale z wirusowymi ograniczeniami

Po dyskusjach na temat zbliżającego się zwyczaju obchodów Halloween (31 października wieczorem) podczas pandemii COVID-19 burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio zadecydował ostatecznie o dopuszczeniu do kontynuowania tradycji. Obwarował to jednak ograniczeniami.

Jak poinformował w środę de Blasio - uczestnicy maskarad mogą, ze względu na niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia koronawirusa, przebywać tylko na zewnątrz. Nie wolno im wchodzić do budynków mieszkalnych. Tradycyjne kostiumy i maski nie wystarczą. Trzeba zakrywać twarz maseczką chroniącą przed wirusem.

Reklama

- Halloween w Nowym Jorku będzie bezpieczny. (...) W tym roku będzie inaczej, ale to się wydarzy - ogłosił burmistrz podczas konferencji prasowej w ratuszu.

Podał szereg zaleceń dla dzieci i ich rodzin, aby nie psuć zabawy i zachować ostrożność.

De Blasio podkreślił, że zbieranie przez dzieci po domach, jak zwyczaj każe, słodyczy i podarków, któremu towarzyszy wykrzykiwanie "Trick or treat" (cukierek albo psikus) może się odbywać tylko na świeżym powietrzu.

Ponadto - jak powiedział - smakołyków nie należy wręczać bezpośrednio, lecz wkładać je np. do koszyczka. Po powiadomieniu o swej obecności - pukając do drzwi lub dzwoniąc - dzieci powinny się cofnąć, zachowując dystans społeczny ok. dwóch metrów.

Niezależnie od tego de Blasio przypomniał o potrzebie używania środków dezynfekujących do rąk.

- Możemy na to pozwolić i może to być zabawne dla naszych najmłodszych nowojorczyków - powiedział burmistrz.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje