Reklama

Reklama

USA: Już ponad 40 tys. ofiar śmiertelnych koronawirusa

O 1997 powiększył się w ciągu minionych 24 godzin bilans ofiar śmiertelnych epidemii koronawirusa w Stanach Zjednoczonych - wynika z najnowszych danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. Łącznie w USA na COVID-19 zmarło już ponad 40 tys. osób.

W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono ponad 3,8 mln testów na koronawirusa. Blisko 760 tys. z nich dało wynik pozytywny. Oznacza to wzrost o ok. 30 tys. w ciągu doby.

Reklama

Dobowe dane obejmują 24 godziny od godz. 2:30 czasu polskiego w nocy z soboty na niedzielę.

Już ponad 40 tys. zgonów

Łącznie w USA na COVID-19 zmarło już 40 661 osób. To najwięcej na świecie - o ok. 17 tys. więcej niż we Włoszech i o ok. 20 tys. niż w Hiszpanii.

Prawie połowa zgonów w USA przypada na stan Nowy Jork (18 298).

"Bestia może się podnieść"

Gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo poinformował, że w ciągu ostatniej doby liczba ofiar śmiertelnych na terenie stanu wyniosła 507 i była najniższa od dwóch tygodni. Wyraźnie spadła też liczba hospitalizacji. Zastrzegł jednak, że do końca walki z koronawirusem droga jest daleka. 

"Odetchnęliśmy. Okazało się, że możemy kontrolować bestię. Ale ona żyje, nie zabiliśmy jej. I może się podnieść" - mówił gubernator, tłumacząc, że za wcześnie jeszcze na znoszenie restrykcji.

Protesty wzywające do otwarcia gospodarki

W Stanach Zjednoczonych na sile przybiera ruch społeczny wzywający do otwarcia gospodarki. W niedzielę ok. 2,5 tys. osób manifestowało w Olympii - stolicy stanu Waszyngton. Mimo apeli organizatorów protestu wielu jego uczestników nie miało na sobie maseczek ochronnych.

Amerykańska gospodarka ma otwierać się w trzech etapach. O ewentualnym odmrażaniu gospodarek poszczególnych stanów mają decydować ich gubernatorzy. Od poniedziałku w Teksasie oraz stanie Vermont niektóre firmy mają wznowić działalność.

Na niedzielnej konferencji prasowej w Białym Domu prezydent Donald Trump ocenił, że niektórzy gubernatorzy "poszli za daleko" przy nakładaniu restrykcji, mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Apel o więcej testów

Zarówno Andrew Cuomo, jak i gubernatorzy innych stanów mówią, że kluczem do odmrażania gospodarki i zniesienia nakazu pozostania w domach dla mieszkańców jest znaczne zwiększenie liczby testów, by móc szybko lokalizować potencjalne nowe ogniska epidemii. 

Podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie prezydent Donald Trump ogłosił, że korzystając z nadzwyczajnych uprawnień nakaże amerykańskim producentom zwiększenie produkcji zestawów do pobierania próbek, których deficyt stał na przeszkodzie do przeprowadzania większej liczby testów.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje