Reklama

Reklama

USA: Brooklyn jednym z największych rejonów wzrostu przypadków w stanie Nowy Jork

Brooklyn jest jednym z trzech głównych rejonów powodujących zwiększenie wskaźnika zakażeń koronowirusem w stanie Nowy Jork - ostrzegł w poniedziałek (28 września) gubernator Andrew Cuomo. Ogłosił przedłużenie zakazu eksmisji z mieszkań za niepłacenie czynszów do 1 stycznia 2021 roku.

Cuomo podkreślił, że odsetek testów na obecność wirusa z pozytywnym wynikiem koronawirusa w Nowym Jorku, który od sierpnia wahał się na poziomie lub poniżej 1 proc. wzrósł w ciągu ostatniej doby do 1,5 proc. W niedzielę (27 wrześńia) wykonano 52 936 testów. 834 z nich przyniosło rezultat pozytywny.

Sytuacja w Brooklynie

Reklama

Według gubernatora do nieznacznego wzrostu wskaźnika zakażeń przyczynia się przede wszystkich sytuacja w Brooklynie oraz w hrabstwach Orange i Rockland, gdzie występują poważne skupiska wirusa.

- Brooklyn jest głównym czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu liczby przypadków - poinformował.

Populacja Brooklynu wynosi 2,53 mln mieszkańców, podczas gdy hrabstwo Orange 384,9 tys., a Rockland 327,4 tys.

Cuomo podał, że średnio odsetek zakażeń na koronawirusa na Brooklynie sięga 2,6 procent. W niektórych częściach dzielnicy dochodzi jednak do 17 proc. Na niektórych obszarach hrabstw Rockland wynosi 30 proc., Orange 22 proc., a Queens 6 proc.

Zdaniem gubernatora w 10 rejonach stanu o łącznej populacji 2,9 proc. populacji stanu zarejestrowano 25 proc. nowych przypadków COVID-19.

"Wirus nie jest tym zmęczony"

Wskaźnik infekcji w stanie Nowy Jork sytuuje się wciąż znacznie poniżej poziomu określonego przez służbę zdrowia jako dopuszczalny, by reaktywować gospodarkę. Jest też jednym z najniższych w kraju. W szczytowym okresie pandemii przekraczał w całym stanie 71 procent.

Cuomo zaznaczył, że stan dysponuje ok. 200 urządzeniami do szybkiego testowania, które udostępnił w poniedziałek. Zachęcał publiczne i prywatne szkoły z najbardziej zagrożonych obszarów o wykorzystanie tej aparatury i badanie uczniów.

Przyznał również, że prawdopodobnie istnieje już zmęczenie pandemią i restrykcjami. Apelował jednak, aby wciąż nosić maski, poddawać się testom i zachować dystans społeczny.

- Rozumiem, że kiedy stosujesz się do przepisów, może to być niepopularne. (...) Ludzie są zmęczeni noszeniem masek, są zmęczeni dystansem społecznym, tyle tylko, że wirus nie jest tym zmęczony - zauważył gubernator.

Trudności ze spłatą czynszu

Cuomo zapowiedział również przedłużenie moratorium na eksmisje z mieszkań związane z COVID-19 do 1 stycznia 2021 roku. Uzasadniał to koniecznością ochrony lokatorów mających trudności ze spłacaniem czynszu podczas stanu zagrożenia zdrowia publicznego z powodu wirusa.

- Ponieważ Nowy Jork wciąż walczy z pandemią, chcemy mieć pewność, że nowojorczycy, którzy wciąż borykają się z problemami finansowymi, nie zostaną zmuszeni do opuszczenia swoich domów. (...) Chcemy też, by najemcy mieli fundamentalną stabilność w życiu, podczas gdy wychodzimy z kryzysu - wyjaśniał. Po raz pierwszy ogłosił zakaz eksmisji 20 marca.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

***
Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje