Reklama

Reklama

USA: Barack Obama planuje wielką imprezę urodzinową. Pomimo nowej fali COVID-19

Ponad 500 gości i 200 pracowników obsługi - tak wyglądać ma świętowanie 60. urodzin byłego prezydenta USA Baracka Obamy. Bankiet ma odbyć się wbrew zaleceniom części ekspertów w obliczu nowej fali pandemii koronawirusa w USA.

Według portalu Axios, impreza planowana jest na najbliższy weekend w kupionej przez rodzinę Obamów w 2019 roku posiadłości na wyspie Martha's Vineyard w stanie Massachussetts.

Wśród 475 zaproszonych gości są m.in. gwiazdy muzyki i filmu, w tym George Clooney i Steven Spielberg. Zagrać ma słynny rockowy zespół Pearl Jam.

Nie zjawi się natomiast prezydent Joe Biden, który zapowiedział jednak, że "porządnie" uczci 60. urodziny Obamy, zapraszając go do Białego Domu.

Ogniska na uroczystościach

Jak zauważył portal, w niedzielę dyrektor Narodowych Instytutów Zdrowia Francis Collins w wywiadzie dla CNN przestrzegł przed organizowaniem dużych imprez w czasie, kiedy kraj ogarnia kolejna fala pandemii.

Reklama

Media zwracają przy tym uwagę na opisany przez Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) przypadek ogniska zakażeń, związanego ze świętowaniem amerykańskiego Dnia Niepodległości 4 lipca. W kurorcie w stanie Massachussetts zakaziło się ok. 900 osób, a do szpitali trafiło 7 osób. Większość z zainfekowanych była zaszczepiona przeciw Covid-19. Wynika to m.in. z faktu, że miejscowość ma jeden z najwyższych wskaźników szczepień w kraju.

Axios podaje, że w związku z tymi obawami organizatorzy przyjęcia Obamy wyznaczyli specjalną osobę, odpowiedzialną za przygotowanie imprezy pod kątem sanitarnym. Bankiet ma też odbyć się na świeżym powietrzu. Nie jest jasne, czy goście będą nosili maski. Na razie nie wymagają tego wytyczne CDC, bo miejscowy wskaźnik zakażeń był dotąd na niskim poziomie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje