Reklama

Reklama

​USA: Amerykanka zmarła w więzieniu na COVID-19 28 dni po urodzeniu dziecka

Przebywająca w federalnym więzieniu w Teksasie Andrea została skazana w styczniu. Była wówczas w piątym miesiącu ciąży. Kobieta zachorowała na COVID-19 i musiała zostać podłączona do respiratora. W tym czasie urodziła dziecko przez cesarskie cięcie. 28 dni później zmarła - relacjonuje "The Guardian".

Zanim trafiła za kraty, 30-letnia Andrea przyznała się do sprzedaży 5,5 g metamfetaminy policyjnemu informatorowi. Przestępstwo popełniła w stanie Dakota Południowa, w kwietniu 2018 roku. W styczniu 2020 roku została skazana na 26 miesięcy więzienia. W tym czasie była w piątym miesiącu ciąży, a termin porodu miała wyznaczony na początek maja.

W dokumentach sądowych znajduje się informacja o tym, że Andrea, mając za sobą historię nadużywania substancji odurzających, miała trafić do więziennego programu leczenia uzależnień. Ze względu na jej stan zalecano także umieszczenie jej w więziennym ośrodku medycznym.

Reklama

20 marca Andrea została przeniesiona z lokalnego więzienia do Federalnego Centrum Medycznego w Carswell, placówki przeznaczonej dla osadzonych o szczególnych potrzebach medycznych. Jako nowy więzień, kobieta została poddana kwarantannie, którą wprowadzono, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa wśród skazanych. Jak informuje "Guardian", osiem dni po przybyciu do Carswell, Andrea została zabrana do lokalnego szpitala z powodu "potencjalnych obaw związanych z jej ciążą", jednak tego samego dnia została wypisana i wróciła do więzienia. Trzy dni później pojawiły się u niej objawy takie jak gorączka, suchy kaszel i inne wiązane z COVID-19. Ponownie zabrano ją do szpitala.

Dziecko przeżyło, matka zmarła 28 dni po porodzie

Gdy dotarła do placówki medycznej, więźniarka została podłączona do respiratora. Nazajutrz (1 kwietnia) zdecydowano o zakończeniu ciąży poprzez cesarskie cięcie. Gdy u kobiety wykonano test na koronawirusa, dał on wynik pozytywny. Dziecko Andrei przeżyło, jednak ze względu na poszanowanie prywatności, władze nie podają żadnych informacji na temat jego stanu, ani sytuacji rodzinnej. Kobieta zmarła we wtorek (28 kwietnia). Jak informuje "Guardian", Andrea jest 29. Ofiarą COVID-19 wśród amerykańskich więźniów od końca marca.

W czasie, gdy Andrea już leżała podłączona do respiratora, w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Stanach Zjednoczonych tamtejsze władze zaczęły wywierać nacisk na system więziennictwa. Prokurator generalny USA nakazał częstsze stosowanie aresztu domowego oraz priorytetowe traktowania zwalniania tych, którzy zostali skazani na 18 miesięcy więzienia lub mniej i odsiedzieli już przynajmniej jedną czwartą swojego wyroku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy