Reklama

Reklama

​Ukraina zwróciła się do Polski w sprawie otwarcia pieszego przejścia w Medyce

Rząd Ukrainy prowadzi z polskimi władzami dialog w sprawie otwarcia pieszego punktu kontrolnego na przejściu granicznym Medyka-Szeginie - oświadczył w poniedziałek w Kijowie szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba.

"Przyjęliśmy tę decyzję (o zamknięciu przejścia) z żalem. Biorąc pod uwagę ekonomiczne możliwości wielu ludzi, dużej liczbie byłoby znacznie łatwiej przekroczyć granicę pieszo" - powiedział minister na briefingu. "Prowadzimy dialog z naszymi polskimi partnerami, żeby to przejście jednak otworzyć. Ale na razie nie ma odpowiedzi" - dodał Kułeba, cytowany przez portal Europejska Prawda.

Minister poinformował, że Ukraińcy, którzy chcieli przekroczyć granicę w Medyce, kierują się na inne przejścia graniczne, gdzie ukraińscy i polscy celnicy opracowali system przepuszczania ludzi.

Reklama

"Ludzi albo umieszczają w samochodach, albo kierują do autobusu, który przekracza granicę, wraca i zabiera drugą grupę. Oprócz tego konsulowie z Lublina bezpośrednio na granicy rozmieszczali ludzi w samochodach" - wyjaśnił Kułeba.

Ukraińcy utknęli w Polsce

Dzień wcześniej ukraiński resort spraw zagranicznych na twitterowym koncie poświęconym informacjom o koronawirusie powiadomił, że w związku z zamknięciem pieszego punktu kontroli na przejściu granicznym Medyka-Szeginie wielu Ukraińców utknęło po polskiej stronie. Podkreślono, że ukraińscy konsulowie pomagają osobom, które chciały przekroczyć granicę pieszo, "rozmieszczając ich w samochodach nieobojętnych (na ich los) rodaków, czekających w kolejce do przejścia". Resort podkreślił, że już "setki" Ukraińców w ten sposób zdołały powrócić na Ukrainę.

Europejska Prawda pisze, że Ukraina pracuje z polską stroną nad zwiększeniem przepustowości przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin w stronę Ukrainy.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama