Reklama

Reklama

Tempo wprowadzenia restrykcji i stopień ich przestrzegania ma wpływ na śmiertelność z powodu COVID-19

Jak wykazało badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Loranda Eotvoesa w Budapeszcie (ELTE) we współpracy z naukowcami z Australii, tempo wprowadzania ograniczeń w związku z pandemią koronawirusa i ich przestrzeganie miały wpływ na śmiertelność z powodu COVID-19. - Bardzo istotną rolę odgrywa szybkość podjęcia decyzji o lockdownie - mówi jeden z autorów badania Istvan Scheuring.

- Epidemia rosła wykładniczo, a procesy postępujące wykładniczo są zdradliwe: początkowy niewielki wzrost w jednej chwili przeistacza się we wzrost ostry, toteż nawet kilkudniowe opóźnienie ma cenę wielu istnień ludzkich - oświadczył we wtorek  Scheuring.

Reklama

Naukowcy przeprowadzili badania na ten temat w 9 krajach: Belgii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoszech, wykorzystując publicznie dostępne dane z iPhone’ów. Na jednym krańcu znajdowały się kraje takie jak Włochy czy Hiszpania, gdzie wprowadzono drastyczne ograniczenia, a na drugim Szwecja, gdzie były one łagodne.

Lockdown a liczba zakażeń

- Stwierdziliśmy, że liczba zmarłych, a więc także zakażonych, bardzo zależy od stopnia ograniczeń w wychodzeniu na ulicę. Można go dobrze oszacować na podstawie tego, jak bardzo zmniejszyło się przemieszczanie się ludności w stosunku do zwykłego poziomu - wskazał Scheuring.

Zwrócił uwagę, że skuteczność ograniczeń zależała od trzech czynników: jak szybko rozszerzała się pandemia przed ich wprowadzeniem, jak szybko restrykcje zostały ogłoszone i jak surowo ich przestrzegano.

Badania wykazały, że liczba zgonów na COVID-19 po szczytowym momencie epidemii spadała tym szybciej, im bardziej ograniczono przemieszczanie się ludności, a szczyt epidemii następował tym prędzej, im poważniej ludność podchodziła do wprowadzonych ograniczeń. Liczba zgonów w momencie szczytowym epidemii była zaś tym wyższa, im bardziej władze zwlekały z wprowadzeniem ograniczeń.

Struktura społeczna istotnym czynnikiem

Jak zaznaczył Scheuring, przebieg epidemii w poszczególnych krajach zależał od wielu czynników, w tym od struktury miejscowych społeczności, ruchliwości mieszkańców, a także od modeli życia społecznego, np. we Włoszech wiele pokoleń żyje w rodzinie razem, a w Szwecji 40 proc. gospodarstw domowych jest jednoosobowych.

Wyniki badania zostały opublikowane w poniedziałek w piśmie "Scienitifc Reports", należącym do Nature Publishing Group.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje