Reklama

Reklama

Słowacja: Protest przeciwników szczepień

Przeciwnicy szczepień przeciwko COVID-19 w czwartek od rana protestują przed pałacem prezydenckim. To reakcja na decyzję słowackiej prezydent Zuzany Czaputovej, która podpisała ustawę zakładającą, że w przypadku pogorszenia się sytuacji pandemicznej osoby zaszczepione będą mogły odwiedzać restauracje, teatry czy punkty usługowe bez ograniczeń.

Przed siedzibą słowackiej głowy państwa Zuzany Czaputovej protstuje około tysiąca osób. Według policji zgromadzenie ma spokojny przebieg i nie dochodzi do incydentów. Nawet zablokowanie dwóch ulic kluczowych dla ruchu drogowego w mieście nie zmieniło tej opinii. Policja apeluje o wykorzystywanie dróg objazdowych. Protestujący ogłosili strajk generalny, walcząc z ograniczaniem praw człowieka i przeciwko, jak to ujmują, "ludobójstwu".

Z mównicy zainstalowanej naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego padają oskarżenia przeciwko Zuzanie Czaputovej, członkom parlamentu i rządu. Ostro krytykowane są media. Zdaniem mówców, co podkreślają wypisane na transparentach hasła, pandemia jest oszustwem, a testy i szczepienia są wymierzone w naród. Skandowane są hasła: "Maseczki w dół, głowy do góry", "Szczepionka to zabójstwo".

Reklama

Protest między innymi został wywołany przez podpis, jaki prezydent złożyła pod znowelizowaną ustawą, częściowo faworyzującą osoby zaszczepione w życiu społecznym. Przeciwko nowelizacji także trwały protesty, a część z demonstrantów chciała dostać się do gmachu parlamentu. Protesty doprowadziły do złagodzenia pierwotnej wersji projektu.

Uchwalona i podpisana w poniedziałek nowela ustawy zakłada, że w przypadku pogorszenia się sytuacji pandemicznej osoby zaszczepione będą mogły odwiedzać restauracje, teatry czy punkty usługowe np. fryzjerów bez ograniczeń. Osoby nieszczepione będą potrzebowały zaświadczenia o przechorowaniu COVID-19 lub negatywny wynik testów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje