Reklama

Reklama

Rosja: Ponad 10 tys. zakażeń. "Może zabraknąć wszystkiego"

Liczba zakażeń koronawirusem w Rosji przekroczyła w czwartek (9 kwietnia) 10 tysięcy. Podczas oczekiwanego szczytu epidemii może zabraknąć medyków, środków ochrony, łóżek w szpitalach, respiratorów, testów i lekarstw - ostrzega dziennik "Wiedomosti".

Liczba zakażeń koronawirusem w Rosji przekroczyła 10 tysięcy, po wykryciu w ciągu ostatniej doby nowych 1459 przypadków w 50 regionach kraju. Jak poinformował sztab do walki z epidemią, bilans zachorowań wynosi obecnie 10 131 przypadków.

Reklama

W ciągu ostatniej doby zmarło w Rosji 13 pacjentów z COVID-19, w tym siedmiu w Moskwie. Ogółem od początku epidemii zmarło w Rosji 76 osób.

Wyzdrowiało od początku pandemii 698 pacjentów, w tym 118 wypisano ze szpitali w ciągu ostatniej doby.

Nadal najwięcej zachorowań jest w Moskwie: po wykryciu tam 857 nowych przypadków koronawirusa łączna liczba zakażeń w stolicy sięgnęła 6698.

W całej Rosji przeprowadzono dotąd ponad milion testów na obecność koronawirusa.

Była minister zdrowia Rosji Weronika Skworcowa prognozowała w bieżącym tygodniu, że szczyt epidemii nastąpi w tym kraju za 10-14 dni. Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem oficjalnie potwierdzono w Rosji 1 marca.

Poważne braki w sprzęcie

Podczas oczekiwanego szczytu epidemii koronawirusa w Rosji może zabraknąć respiratorów, do tego problemu dochodzi niedobór wykwalifikowanych anestezjologów, którego nie uda się szybko nadrobić - ocenia dziennik "Wiedomosti".

Gazeta zwraca uwagę na wypowiedź ministra przemysłu Denisa Manturowa, który 7 kwietnia określił respiratory jako "bardzo deficytową pozycję". Minister zapowiedział, że w Rosji zakłady będą zwiększać produkcję aparatów. Problemem są jednak części, które sprowadzane są z krajów zachodnich, bo niektórzy dostawcy przerwali ich dostarczanie. Rosja zamierza od kwietnia i maja zastąpić je częściami sprowadzanymi z Chin.

Przywołano symulacje oparte na rozwoju epidemii w Nowym Jorku, zgodnie z którymi w Rosji potrzebnych będzie - przy najgorszym scenariuszu - jeszcze około 30 tys. łóżek szpitalnych wszystkich rodzajów, prócz obecnych 990 tysięcy, a także dodatkowych 7 tys. miejsc na oddziałach reanimacji.

"Dynamika zachorowań nie musi być w Moskwie taka, jak w stanie Nowy Jork, którego dane uwzględniono w kalkulacjach, ale trzeba być do tego przygotowanym" - ostrzegają "Wiedomosti".

Niedobór anestezjologów

Przypomniano także, że w Rosji brakuje anestezjologów, bo specjalność tę redukowano w trakcie reformy służby zdrowia. Niedobór lekarzy tej specjalności gazeta szacuje na 32 proc. w całym kraju i 30 proc. w Moskwie, która jest obecnie największym ogniskiem zachorowań.

W odrębnym artykule "Wiedomosti", opierając się na rozmowach z lekarzami i pielęgniarkami ostrzegają, że w perspektywie w Rosji "może grozić deficyt dosłownie wszystkiego: medyków, środków ochrony, łóżek w szpitalach, respiratorów, testów i lekarstw".

Gazeta wskazuje, że nawet w Moskwie lekarzom nie wystarcza odzieży ochronnej - masek, okularów, specjalnych kitli. "Skargi o podobnych problemach otrzymujemy z całej Rosji. Nie wystarcza nawet jednorazowych środków ochronnych, nie mówiąc już o pełnowartościowej ochronie" - powiedziała dziennikowi szefowa związku zawodowego Sojusz Lekarzy, Anastazja Wasiljewa. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy