Reklama

Reklama

Problemy Niemiec. Angela Merkel zwołuje szczyt kryzysowy

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zwołała na środę szczyt kryzysowy, mający omówić problem niedoboru szczepionek przeciwko COVID-19. Merkel powołała też grupę roboczą do spraw szczepień - informuje we wtorek dziennik "Bild".

"Merkel stawia zakup szczepionek na pierwszym miejscu" - podkreśla gazeta.

Reklama

Na środowym spotkaniu poruszony ma być m.in. temat sposobu zwiększenia produkcji szczepionek. Reprezentująca CDU (Unię Chrześcijańsko-Demokratyczną) Merkel zwołała posiedzenie po coraz głośniejszej krytyce dotyczącej kampanii szczepień przeciwko COVID-19 ze strony koalicyjnej SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec), a także członków jej własnej partii - zauważa "Bild".

Merkel utworzyła w poniedziałek grupę roboczą do spraw szczepień. W jej skład wchodzą: minister zdrowia Jens Spahn, minister gospodarki Peter Altmaier (obaj z CDU), minister finansów Olaf Scholz (SPD) i szef Urzędu Kanclerskiego Helge Braun (CDU).

Pomysł powołania tej grupy wyszedł z Urzędu Kanclerskiego, co może oznaczać, że kampania szczepień będzie teraz koordynowana z tego miejsca. Może to się również wiązać z osłabieniem pozycji ministra zdrowia, który do tej pory był w rządzie jedyną osobą odpowiedzialną za szczepienia - komentuje gazeta.

"Rząd i kanclerz wykazują zadziwiające słabości"

"Obserwatorzy pamiętają, że powołanie przez Merkel Petera Altmaiera na koordynatora ds. uchodźców w szczytowym momencie kryzysu (migracyjnego w październik 2015 r. - red.) spowodowało częściowe pozbawienie uprawnień ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Thomasa de Maiziere" - pisze "Bild".

Kampania szczepień w Niemczech spotyka się od kilku dni z powszechną krytyką.

"Podczas gdy szczepienia są intensywnie promowane w innych państwach, ludzie w naszym kraju nadal umierają z powodu braku szczepionek. Podobnie jak w przypadku utraty kontroli podczas kryzysu migracyjnego w 2015 r., rząd federalny i kanclerz wykazują zadziwiające słabości w radzeniu sobie z kryzysami. Blamaż niemieckiej polityki i administracji nie ma sobie równych" - pisał w niedzielę dziennik "Die Welt".

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje