Reklama

Reklama

Porty na Jamajce i Kajmanach nie przyjęły wycieczkowca w obawie przed koronawirusem

Władze Jamajki i Wielkiego Kajmanu nie zgodziły się na wpłynięcie do ich portów wycieczkowca MSC Meraviglia z obawy, że jedna z osób na pokładzie może być zakażona koronawirusem. Statek płynie do portu na meksykańskiej wyspie Cozumel - poinformował operator MSC Cruises.

Jak podał operator, jeden z członków załogi wycieczkowca ma grypę sezonową. Nie przebywał on wcześniej w żadnym z miejsc, w których występuje zagrożenie zakażenia koronawirusem.

Operator dodał, że chory dla bezpieczeństwa jest odizolowany od innych podróżnych; otrzymuje leki, nie ma już gorączki i "prawie wyzdrowiał". Nie zgłoszono żadnych innych przypadków zachorowań na MSC Meraviglia.

Reklama

Firma MSC Cruises twierdzi, że władze Jamajki i Wielkiego Kajmanu nie pozwoliły wycieczkowcowi na wpłynięcie do portów tylko z powodu obawy przed koronawirusem. Dodaje, że jest w kontakcie ze służbami w Meksyku.

Wycieczkowce znalazły się w centrum zainteresowania po tym, jak na pokładzie Diamond Princess doszło do wielu zakażeń nowym koronawirusem. Ich liczba przekroczyła ostatecznie 700, a w wyniku choroby wywoływanej przez patogen zmarły trzy osoby, które podróżowały Diamond Princess na Dalekim Wschodzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy