Reklama

Reklama

Pandemia koronawirusa. Portugalia woli dmuchać na zimne

Portugalia wprowadziła stan gotowości - ogłosił tamtejszy premier Antonio Costa. - To nasza walka o przetrwanie - powiedział w telewizyjnym przemówieniu szef rządu.

W 10-milionowej Portugalii zarażonych jest 78 osób. W ramach stanu gotowości - stopień przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego - tamtejszy rząd zdecydował, że do Wielkanocy zamknięte będą szkoły, przedszkola, żłobki i dyskoteki. 

Ograniczono korzystanie z restauracji i centrów handlowych. Zakazano odwiedzin w domach spokojnej starości i nie pozwolono, aby turyści podróżujący statkami pasażerskimi mogli schodzić na ląd. Będą to robili tylko zaopatrujący statki w wodę, leki i żywność. 

- Pandemia, która dotknęła Europę dopiero się u nas rozwija. Musimy zrobić wszystko, aby ją ograniczyć - mówił premier. 

Reklama

Rząd w Lizbonie na razie nie rozważa zamknięcia granicy z Hiszpanią, gdzie pandemia przybiera na sile. Zamknięto jedynie przygraniczne baseny, z których codziennie korzystali mieszkańcy obu krajów. Odwołano też lokalne święta. 

Jak poinformował w piątek burmistrz 5-tysięcznej Moncao, "uroczystości związane z założeniem miasteczka nie odbędą po raz pierwszy od 796 lat". 

Ewa Wysocka 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje