Reklama

Reklama

Omikron. Badania: Mniejsza skuteczność szczepionki Pfizera niż przy innych mutacjach

Szczepionka firmy Pfizer przeciw COVID-19 jest mniej skuteczna na wariant Omikron niż na inne znane mutacje - wynika ze wstępnych badań naukowców Africa Health Research Institue z RPA. Jednocześnie eksperci wskazują, że dawki przypominające mogą pomóc w zneutralizowaniu i zwalczeniu infekcji. Swoje własne badania opublikowały również Pfizer i BioNTech - firmy twierdzą, że trzy dawki szczepionki "neutralizują wariant Omikron".

Ośrodek African Health Research Institute pod przewodnictwem profesora Alexa Sigala przeanalizował krew 12 zakażonych Omikronem osób, które wcześniej zostały zaszczepione dwoma dawkami preparatu Pfizer/BioNTech. Agencja Reutera opisuje, że analiza wykazała 41-krotny spadek poziomu przeciwciał neutralizujących wariant Omikron w porównaniu do odmiany z Wuhan.

Zobacz też: Omikron. Dr hab. Piotr Rzymski: Rekordowa liczba mutacji wariantu koronawirusa

Jednocześnie badania wykazały, że krew pięciu z sześciu badanych osób, które wcześniej przeszły COVID-19, pozwalała na zneutralizowanie nowego wariantu.

Reklama

Apel o szczepienie

"Te wyniki są lepsze, niż się spodziewałem. Im więcej przeciwciał otrzymasz, tym większa szansa, że będziesz chroniony przed Omikronem" - napisał Sigal na Twitterze. Początkowo ekspert był przekonany, że szczepionki zupełnie nie chronią przed nowym wariantem.

Ośrodek zastrzega jednak, że przedmiotem badania nie były osoby, które przyjęły dawkę przypominająca - te nie są dostępne w Republice Południowej Afryki. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie działać podobnie jak wcześniejsze przejście zakażenia i pozwoli na szybsze zwalczenie infekcji.

Zobacz też: Gdańsk: 10-latek chory na COVID-19 leży pod respiratorem. Jest nieprzytomny

"Ludzie, którzy nie mieli dawki przypominającej powinni ją otrzymać, a ludzie, którzy przeszli COVID-19 powinni zostać zaszczepieni" - stwierdził Sigal cytowany przez Bloomberg.

Podczas badań nie analizowano tego, jak na nowy wariant zakażenia wpływają szczepionki Moderny i Johnson&Johnson.

Dr Fiałek: Bardzo ważny raport

"Warto zauważyć, że dane zaszczepionych dotyczą 2 dawek! Czekamy na badania po podaniu boostera - w przypadku 3 ekspozycji (przechorowanie + 2 dawki) neutralizacja jest w dalszym ciągu zachowana. Mała próba analizowana, aczkolwiek raport bardzo ważny. Badanie czeka na recenzję" - skomentował na Facebooku lekarz dr Bartosz Fiałek.

Do działania szczepionek na wariant Omikron odniosła się również Światowa Organizacja Zdrowia.

- Mamy szczepionki, które okazały się wysoce skuteczne przeciwko wszystkim wariantom wykrytym do tej pory. Nie ma powodu, aby oczekiwać, że tak nie będzie w przypadku wariantu Omikron - zapewnił cytowany przez AFP dr Mike Ryan, dyrektor WHO ds. nagłych wypadków zdrowotnych.

Badania Pfizera

W środę, kilka godzin po informacjach na temat raportu z RPA, wyniki swoich własnych, wstępnych badań opublikował Pfizer/BioNTech.

Wynika z nich, że przeciwciała po podaniu trzech dawek szczepionki neutralizują wariant Omikron. "Próbki uzyskane od zaszczepionych miesiąc po otrzymaniu szczepienia przypominającego zneutralizowała wariant Omikron od poziomów porównywalnych z obserwowanymi dla białka kolca SARS-CoV-2 typu dzikiego po dwóch dawkach" - czytamy w informacji prasowej.

Według ekspertów próbki pobrane od osób, które przyjęły dwie dawki szczepionki przeciw COVID-19 wykazały średnio 25-krotnie zmniejszenie miana neutralizacji przeciwko wariantowi Omikron w porównaniu z wariantem zaobserwowanym w Wuhan. "Wskazuje to, że dwie dawki mogą nie być wystarczające do ochrony przed zakażeniem wariantem Omikron. Firmy uważają, że zaszczepione osoby mogą być nadal chronione przed ciężkimi postaciami choroby i ściśle monitorują rzeczywistą skuteczność przeciwko Omikronowi na całym świecie" - dodano.

Nie wymagają podania tlenu

Wariant koronawirusa Omikron został po raz pierwszy opisany przez naukowców z RPA w listopadzie. Od tamtej pory jest regularnie wykrywany w kolejnych państwach świata.

Epicentrum nowego wariantu została Pretoria. Według stołecznych danych dotyczących profilu pacjentów w zeszłym tygodniu 80 proc. przyjęć do szpitali w związku z koronawirusem dotyczyło osób poniżej pięćdziesiątego roku życia. Większość z nich nie wymagała podania tlenu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne