Reklama

Reklama

Okręt-szpital marynarki wojennej USA odpłynął z Nowego Jorku

Okręt-szpital amerykańskiej marynarki wojennej USS Comfort odpłynął w czwartek (30 kwietnia) z Nowego Jorku. Jednostka, która przybyła na pomoc szpitalom przeciążonym z powodu pandemii koronawirusa, udała się w drogę do macierzystego portu w Norfolk w stanie Wirginia.

Biały okręt z czerwonymi krzyżami odbił od terminala przy rzece Hudson na Manhattanie około południa miejscowego czasu. Towarzyszył mu w pierwszym etapie trasy holownik.

USS Comfort z 1000 łóżek, 12 salami operacyjnymi, laboratorium medycznym i 620 lekarzami nie musiał być - jak się okazało - w pełni wykorzystany. Ponieważ nie spełniły się najbardziej pesymistyczne prognozy, przewidujące potrzebę przygotowania około 110 tys. łóżek dla pacjentów w Nowym Jorku, na pokładzie okrętu leczono tylko 182 chorych.

Pentagon poinformował, że 11 osób leczonych na USS Comfort zmarło z powodu koronawirusa. Kilku członków załogi zachorowało na COVID-19 podczas przygotowań do misji w Nowym Jorku.

Reklama

"USS Comfort ratował życie"

Zgodnie z porozumieniem władz stanu z Pentagonem USS Comfort miał pierwotnie służyć pacjentom niechorującym z powodu koronawirusa, aby odciążyć szpitale przyjmujące właśnie osoby zakażone. Jednak kilka dni po przybyciu na Manhattan 30 marca na okręt zaczęto przyjmować także chorych z powodu powikłań COVID-19.

Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo powiedział w ubiegłym tygodniu, że jednostka nie jest już potrzebna w mieście. "Uważam, że Comfort nie tylko przyniósł komfort, ale także ratował życie" - dodał.

Okręt był wcześniej supertankowcem. Po atakach terrorystycznych na World Trade Center z 11 września 2001 r. został przekształcony w pływającą bazę dla ekip ratunkowych.

"Nie sądźmy, że walka się skończyła"

"USS Comfort przybył do Nowego Jorku, aby przynieść ulgę lekarzom na pierwszej linii, a każdy pacjent, który został zabrany na pokład, zapewnił jedno dodatkowe łóżko w lokalnym szpitalu. (...) Teraz, gdy okręt opuszcza Nowy Jork, nie sądźmy, że walka się skończyła. Jesteśmy gotowi wesprzeć batalię z COVID-19 w każdy możliwy sposób" - powiedział wiceadmirał Andrew Lewis, dowódca 2. Floty amerykańskiej marynarki wojennej.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy