Reklama

Reklama

Oddechowy tester koronawirusa wchodzi na rynek. Wynik poniżej minuty

Pozytywny lub negatywny wynik testy na obecność COVID-19 w kilkadziesiąt sekund - tak działa fiński tester koronawirusa, działający podobnie jak alkomat. Fińska firma otrzymała certyfikację CE dla urządzeń medycznych, teraz koronamat wchodzi na rynek.

Na analizę próbki potrzeba około 45 sekund. Kolejna osoba może być testowana tym samym urządzeniem w odstępie około 2 minut. W ciągu godziny można przetestować około 30 osób. Wynik negatywny albo pozytywny w postaci zielonego lub czerwonego sygnału odczytywany jest z aplikacji mobilnej na smartfonie.

Zobacz też: ​Hana Horka nie żyje. Czeska wokalistka celowo zakaziła się koronawirusem

"BreathPass" rozpoznaje związki wywołujące infekcje koronawirusowe. W wydychanym powietrzu są określone biomarkery typowe dla zmian w płucach, spowodowanych przez koronawirusa. Opracowane rozwiązanie pozwala wykryć COVID-19 zarówno wśród osób z objawami infekcji, jak i bezobjawowych - przekazano w komunikacie firmy Deep Sensing Algorithms z Tampere, zajmującej się rozwiązaniami technologicznymi w obszarze opieki zdrowotnej. Podkreślono, że analizator jest obecnie "najszybszym na świecie testerem koronawirusa" i pierwszym tego typu dopuszczonym do obrotu.

Reklama

Koronamat, jako urządzenie medyczne, powinno być użytkowane przez wykwalifikowany personel z wykształceniem medycznym. Może znaleźć zastosowanie m.in. gabinetach lekarskich, dentystycznych, gabinetach szkolnych czy też na lotniskach, a także - ze względu na "nieinwazyjność" pomiaru i łatwość użycia - w innych miejscach, związanych np. ze spędzaniem czasu wolnego.

Koronamat. Testowany za granicą

Pilotaż działania urządzenia przeprowadzano m.in. w jednym z ośrodków zdrowia w Helsinkach. Koronamat testowano także za granicą, na terenie UE oraz na innych kontynentach.

Cena samego urządzenia odpowiada cenie droższego smartfona, a koszt jednego pomiaru to kilka euro. Urządzenie może wejść do użytku już w styczniu - przekazał dyrektor firmy Pekka Rissanen, cytowany we wtorkowym wydaniu fińskiego dziennika "Iltalehti" - dodając, że "skuteczność analizatora plasuje się między testami domowymi a testem PCR".

Pacjenci zainfekowani ostatnim szeroko rozpowszechnionym wariantem koronawirusa Omikron brali również udział w badaniach klinicznych. BreathPass "działa z większą skutecznością" niż większość stosowanych obecnie testów antygenowych - wynika z informacji prezentowanych przez firmę.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy