Reklama

Reklama

Oburzenie w Niemczech. Wysokie "postojowe" dla pilotów

Linie lotnicze Lufthansa, które korzystają z miliardowych pożyczek rządowych, podwyższyły "postojowe" dla części pilotów do 15 000 euro miesięcznie. To wywołuje oburzenie opozycji i niedowierzanie pracowników innych branż - pisze dziennik "Welt".

"Ludzie z branży detalicznej lub gastronomicznej, którzy stracili pracę z powodu koronawirusa, nie rozumieją, co się dzieje. Jak to możliwe, że państwo 'dusi' klasę średnią, a z drugiej strony finansuje hojne pensje w dotowanym przemyśle lotniczym?" - powiedziała dziennikowi Alice Weidel, liderka parlamentarnej frakcji populistyczno-prawicowej partii AfD.

Reklama

Wiceszef grupy parlamentarnej liberalnej partii FDP Michael Theurer zauważył z kolei: "Biorąc pod uwagę fakt, że wiele osób samozatrudnionych i średnich firm nie otrzymuje pomocy, trudno jest zrozumieć, co Lufthansa robi z pieniędzmi podatników".

Szef Lufthansy Carsten Spohr potwierdził magazynowi "Welt am Sonntag", że miesięczne postojowe - w ramach rządowego programu dotyczącego państwowych rekompensat dla pracowników firm zmuszonych do cięcia godzin pracy zatrudnionych - dla byłych pilotów Airbusów A380 zostanie zwiększone do 15 000 euro, i prosił o zrozumienie. Wskazywał, że w ich przypadku duża część wynagrodzenia przekracza granicę progu dochodowego, uwzględnianego przy naliczaniu postojowego i bez podwyższenia świadczenia ich podstawowe wynagrodzenie miesięczne spadłoby o ponad połowę. "Nie możemy i nie chcemy tego oczekiwać od naszych pilotów" - powiedział Spohr.

Przy obliczaniu zasiłku z tytułu pracy w niepełnym wymiarze czasu pracy uwzględnia się jedynie wynagrodzenie do wysokości progu dochodowego. Limit w tym roku wynosi 6900 euro na zachodzie Niemiec i 6450 euro na wschodzie. W przyszłym roku suma wzrośnie do 7100 euro (zachód) i 6700 euro (wschód). W zależności od czasu objęcia świadczeniem postojowym i tego, czy mają dzieci, pracownicy otrzymują od 60 do 87 proc. utraconego wynagrodzenia netto.

Dopłaty dla pilotów spotkały się z krytyką w szeregach partii opozycyjnych, ponieważ o wykorzystaniu pomocy państwa dyskutowano już na wiosnę, kiedy uchwalono fundusz stabilizacji gospodarczej. Podczas gdy socjaldemokratyczna SPD zaapelowała o daleko idące interwencje w politykę biznesową firm, ostatecznie udało się tylko zgodzić co do tego, że fundusze nie powinny być przeznaczane na premie, pakiety akcji czy inne gratyfikacje dla kadry zarządzającej firmami uzależnionymi od pomocy publicznej.

Nie obejmuje to dużego wzrostu dodatku krótkoterminowego dla pilotów.

Wobec ogromnego programu oszczędnościowego w grupie podwyższenie postojowego do 15 tys. euro dla części pilotów może spotkać się z krytyką także w Lufthansie - podkreśla "Die Welt". Jak cała branża lotnicza, przewoźnik cierpi z powodu ograniczeń podróżowania podczas pandemii. Spohr nie przewiduje powrotu liczby pasażerów do poziomu sprzed pandemii w najbliższych latach.

Lufthansa została uratowana przed upadkiem dzięki rządowemu pakietowi ratunkowemu wartemu miliard dolarów.

Spohr zaznaczył, że do końca roku grupę opuści 29 000 pracowników, czyli co piąty zatrudniony w Lufthansie. "Aby jak najmniej zatrudnionych musiało odejść z firmy, dążymy do inteligentnych modeli (pracy) w niepełnym wymiarze godzin" - powiedział. Celem jest utrzymanie 100 000 pracowników.

Obecnie osiągnięto porozumienie z około 5000 pilotów, że będą oni chronieni przed zwolnieniami z powodów operacyjnych do końca marca 2022 roku.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama