Reklama

Reklama

Naukowcy: Szczepionka może wymagać aktualizacji z powodu wariantu z RPA

Nowa mutacja koronawirusa z RPA może skomplikować walkę z pandemią. Badacze z Johannesburga sugerują, że szczepionki przeciwko COVID-19 będą wymagać aktualizacji, by chronić przed nowym południowoafrykańskim wariantem patogenu - podaje "The Guardian".

Najnowsze badania naukowców z Johannesburga pokazują, że stworzone dotychczas szczepionki przeciw COVID-19 mogą wymagać dalszych prac i aktualizacji w 2021 roku, aby zwiększyć ochronę przed nową mutacją wykrytą w Republice Południowej Afryki. 

501Y.V2 lub B.1.351

Reklama

Wariant koronawirusa SARS-CoV-2 z RPA jest opisywany jako 501Y.V2 lub B.1.351. Jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), po raz pierwszy zdiagnozowano go w październiku 2020 roku i od tej pory pojawił się już w 23 krajach i terytoriach świata.

Najwięcej zakażeń południowoafrykańskim wariantem odnotowano w RPA i w Wielkiej Brytanii. Infekcje stwierdzono również w kilku innych państwach afrykańskich i europejskich oraz m.in. w Kanadzie, Japonii i Australii.

501Y.V2 rozprzestrzenia się szybciej niż dotychczasowa odmiana i jest bardziej zaraźliwy. Odpowiada już za większość nowych infekcji w RPA - najbardziej dotkniętym pandemią państwem Afryki. 

Wariant odporny na przeciwciała z osocza?

Jak donosi "The Guardian", badania przeprowadzone przez południowoafrykańskich naukowców rządowych ujawniają, że wariant z RPA jest zasadniczo odporny na przeciwciała znajdujące się w osoczu krwi, oddawanej przez ozdrowieńców COVID-19. Zdaniem specjalistów może to potencjalnie negatywnie wpłynąć na działanie opracowanych już szczepionek. 

Naukowcy odkryli, że zdolność przeciwciał do neutralizacji wirusa spadła ośmiokrotnie w przypadku nowego wariantu. Oznacza to, że w testach laboratoryjnych potrzeba ośmiokrotnie większej liczby przeciwciał, aby "wyłączyć" wariant B.1.351 - podaje "The Guardian".

Zespół z Narodowego Instytutu Chorób Zakaźnych w Johannesburgu podkreśla, że moc osocza bogatego w przeciwciała jest bardzo zróżnicowana. Przeprowadzone przez naukowców badania muszą jednak zostać jeszcze zrecenzowane.

"Zdolność neutralizująca przeciwciał z osocza u niektórych pacjentów spadła aż 64-krotnie w testach z nowym wariantem, podczas gdy u innych pozostała niezmieniona. Prawie połowa, czyli 21 z 44 pacjentów, nie miała żadnej wykrywalnej aktywności neutralizacji" - podają naukowcy, których wyniki badań cytuje brytyjski portal.

Jednocześnie badacze ostrzegają, że nowy wariant stwarza "znaczne ryzyko ponownej infekcji". Podkreślają też "pilne zapotrzebowanie" na szczepionki, które będzie można ulepszyć pod kątem nowego wariantu koronawirusa. 

Jak zaznacza "The Guardian", ośmiokrotny spadek neutralizacji to próg, na podstawie którego WHO decyduje, kiedy potrzebne są aktualizacje szczepionek przeciwko sezonowej grypie.

Czytaj również: Szczepionka działa na brytyjską mutację wirusa? Wyniki badań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama