Reklama

Reklama

Misja kosmiczna w samym środku pandemii? Trzej astronauci opuścili Ziemię

W samym środku szalejącej pandemii koronawirusa w kosmodromie Bajkonur w Kazachstanie misja kosmiczna Ekspedycja 63 wyruszyła w przestrzeń pozaziemską. Dwaj rosyjscy kosmonauci i amerykański astronauta wystartowali w czwartek - poinformowała NASA na Twitterze. Czy zabrali ze sobą wirusa?

Choć wiele wydarzeń na świecie zostało anulowanych lub przełożonych, prace nad startem misji nie zostały przerwane. Jak podkreśla CNN, NASA ma za sobą długą historię poddawania astronautów przed wylotem w kosmos kwarantannie. Już w początkach działalności agencji, jej specjaliści obawiali się, że choroby takie jak grypa, czy zwykłe przeziębienie, opuszczą Ziemię razem z kolejnymi misjami.

Reklama

"Zdrowie i dobro załogi są zawsze najważniejsze" - stwierdziła Courtney Beasley, specjalistka do spraw komunikacji NASA z Centrum Kosmicznego Johnsona, cytowana przez CNN. "Cała nasza załoga musi pozostać w kwarantannie przez dwa tygodnie przed startem. To sprawia, że jej członkowie nie są chorzy, ani nie znajdują się w okresie inkubacji choroby, gdy dotrą na stację kosmiczną. Nazywa się to 'stabilizacją zdrowia'". Beasley zapewniła, że zarówno NASA, jak i Roskosmos, poddały członków załogi dwutygodniowej kwarantannie.

Kto polecał?

W kosmos poleciały trzy osoby. Roskosmos wysłał dwóch swoich kosmonautów - Anatolija Iwaniszyna, pilota wojskowego, oraz Iwana Wagnera, inżyniera. NASA wystrzeliła jednego astronautę - Chrissa Cassidy’ego, byłego dowódcę jednostki specjalnej marynarki wojennej i inżyniera. Przed rozpoczęciem misji przebywali oni w odosobnieniu, w kwaterach załogi. W tym czasie dbali o kondycję fizyczną, przygotowywali się do misji oraz z pomocą połączeń wideo kontaktowali się z najbliższymi - poinformowała Beasley.

Plan misji zakłada, że po tym, jak członkowie Ekspedycji 63 znajdą się w kosmosie, mają dotrzeć do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), gdzie spotkają trzyosobową załogę - rosyjskiego kosmonautę Olega Skripoczkę i dwójkę astronautów NASA Jessicę Meir i Andrew Morgana. 

Meir i Skripoczka wrócą na Ziemię 17 kwietnia, po sześciomiesięcznym pobycie w przestrzeni kosmicznej. Razem z nimi poleci też Morgan, który spędził w kosmosie osiem miesięcy. 

Ziemia bardzo się zmieniła od czasu ich wylotu. Obecnie zmaga się z pandemią - komentuje CNN. W efekcie Meir, Morgan i Skripoczka po powrocie zostaną poddani bardziej rozbudowanym procedurom readaptacji do życia na Ziemi niż dotychczasowe. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy