Reklama

Reklama

Minister zdrowia: Kolejny przypadek koronawirusa w Polsce

Potwierdzono nowy, szósty przypadek koronawirusa w Polsce - poinformował w sobotę na konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał, że pacjent hospitalizowany jest w Ostródzie, przyjechał z Niemiec. Dotychczas był w kwarantannie domowej, czuje się dobrze.

"Otrzymaliśmy informację o pozytywnym wyniku u jeszcze jednego pasażera autobusu, którym przyjechał z Niemiec pierwszy pacjent z koronawirusem. Ten pacjent był w kwarantannie domowej cały czas i teraz jest w szpitalu w Ostródzie" - powiedział Szumowski na konferencji prasowej.

Dodał, że pacjent czuje się dobrze, a pozostali zarażani koronawirusem "względnie dobrze". Minister zaznaczył, że nie ma zagrożenia dla ich życia.

"Złamanie kwarantanny może podlegać pod kodeks karny"

Jednocześnie szef resortu zdrowia zaapelował, by - jeśli jest taka konieczność - przestrzegać rygorystycznie kwarantanny i być odpowiedzialnym, nie narażać innych na ryzyko. 

Reklama

"Złamanie kwarantanny może podlegać pod kodeks karny, ale głównie apeluję o rozsądek i odpowiedzialność" - mówił.

"Zachowujmy się racjonalnie"

Szef resortu zdrowia stwierdził też, że "pojawiają się informacje - i to z różnych stron - o tym, że Polacy kupują, a to produkty żywnościowe, a to produkty czystościowe". "Na dzisiaj nie ma żadnych danych, żeby polska gospodarka miała mieć braki w zakresie produktów żywieniowych, czy produktów czystościowych. Podobnie jak z lekami. Nie ma danych na to, że łańcuch dostaw został na dziś zaburzony do Polski" - powiedział Szumowski.

Jak przekazał, są dane mówiące o tym, że w aptekach sprzedaż wzrosła. "Zrozumiała jest chęć zaopatrzenia się w środki, które mogą być przeciwgorączkowe" - mówił. Przypomniał jednocześnie, że wprowadzony został zakaz wywozu tych wszystkich środków z Polski, po to żeby eksport zewnętrzny nie zabierał tego, co chcą polscy pacjenci mieć u siebie w apteczce.

"Przypominam, nie ma w tej chwili zaburzonych łańcuchów dostaw. Fabryki, które są zlokalizowane, już samych specyfików, a nie substancji czynnych, które są zlokalizowane na świecie i w Europie, mają zapasy tych substancji czynnych - zgodnie z informacją, którą miałem w Brukseli ze strony EMA (Europejska Agencja Leków)" - powiedział szef resortu zdrowia. I jak dodał, "w tej chwili nie przewidujemy, aby były zaburzone dostawy. "Ale oczywiście popyt jest większy" - wskazał.

Minister zaapelował, "aby nie wykupywać na zapas, na miesiące do przodu, bo to może spowodować, że w danej aptece akurat czegoś może zabraknąć".

"Nie chcielibyśmy takiej sytuacji. Ale tak samo to dotyczy środków spożywczych, higieny osobistej" - powiedział. Jak podkreślał, jeśli kupujemy zapasy na wiele miesięcy, nie jest to racjonalne, patrząc na razie na skalę zjawiska.

"Zachowujmy się racjonalnie, zachowujmy się normalnie tak naprawdę. Ja nie kupiłem na zapas żadnych środków do domu. Wydaje mi się, że to nie jest w tej chwili niezbędne" - powiedział Szumowski.

Pieniądze i sprzęt dla szpitala w Zielonej Górze

Szef MZ poinformował również, że potrzebne pieniądze i sprzęt dotarły do szpitala w Zielonej Górze, gdzie na oddziale zakaźnym przebywa trzech pacjentów, w tym jeden ze stwierdzonym zakażeniem koronawirusem. Prezes zarządu szpitala uniwersyteckiego Marek Działoszyński informował wcześniej, że zasoby szpitala kurczą się, a placówka oczekuje "pilnego wsparcia".

"Pieniądze - z tego co wiem - już do województwa lubuskiego dotarły, natomiast oczywiście one będą sukcesywnie uruchamiane w kolejnych dniach, tygodniach. Tak jak mówiłem, zgłoszeń z tych 100 mln zł, które pan premier wyznaczył, województwa zgłosiły na 140 mln zł, w związku z tym - siłą rzeczy - myśmy częściowo ograniczyli przekazanie środków" - powiedział minister.

Jak dodał, była to dopiero pierwsza transza środków. "Kolejne środki przyjdą w momencie uruchomienia specustawy" - powiedział. Minister podkreślił, że w piątek do zielonogórskiego szpitala dotarł też zamówiony sprzęt.

Sześć przypadków zakażeń w Polsce

Ministerstwo Zdrowia od środy potwierdziło już łącznie sześć przypadków koronawirusa w Polsce. Wywołuje on chorobę układu oddechowego COVID-19, która charakteryzuje się wysoką gorączką, dusznościami, kaszlem, bólami mięśni i zmęczeniem.

W całym kraju ponad 1,3 tys. osób przebywa w kwarantannie, a ponad sześć tys. jest objętych nadzorem sanitarnym.

Pierwsza w Polsce osoba (tzw. pacjent zero), u której zdiagnozowano z wtorku na środę chorobę, przebywa w szpitalu w Zielonej Górze. Jest to mężczyzna, który przyjechał autokarem z Niemiec. 

Specustawa w sprawie koronawirusa

Wcześniej w sobotę prezydent Andrzej Duda poinformował o przeznaczeniu blisko 3 mld zło na działania zapobiegawcze wobec zagrożenia koronawirusem. Podpisał też specustawę w sprawie koronawirusa.

Przewiduje ona m.in., że osoby chore na chorobę zakaźną albo osoby podejrzane o zachorowanie na nią mogą podlegać obowiązkowej hospitalizacji. Zapisano w niej też, że w celu przeciwdziałania koronawirusowi pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie pracy w formie zdalnej. Ustawa zakłada również, w przypadku zamknięcia żłobka, przedszkola albo szkoły, możliwość przyznania dodatkowego zasiłku opiekuńczego - nie dłuższego niż 14-dniowy.

Reklama

Reklama

Reklama