Reklama

Reklama

Maseczki z tkaniny. Nowe przepisy we Francji i Austrii

Maseczki z tkaniny nie są wystarczającą ochroną przed koronawirusem, nie zabezpieczają także przed jego nowymi odmianami - takiego zdania są francuscy eksperci i minister zdrowia Olivier Veran. W piątek rząd wydał dekret zakazujący ich noszenia w miejscach publicznych. Podobne przepisy od poniedziałku obowiązują w Austrii i Bawarii.

Reklama

- Rada ds. zdrowia publicznego zaleca, podobnie jak ja, aby Francuzi nie nosili masek, które zrobili w domu - powiedział francuski minister zdrowia Olivier Véran, cytowany przez "The Guardian". Dodał, że wydany w piątek zakaz jest wynikiem konsultacji z krajowymi ekspertami.

Reklama

Francuzi, najprawdopodobniej, nie będą mogli nosić też maseczek domowych w pracy. Sekretarz stanu ds. emerytur i zdrowia w pracy, Laurent Pietraszewski, powiedział w wywiadzie dla radiowej stacji Franceinfo, że "rząd skrupulatnie przestrzega zaleceń rady ds. zdrowia publicznego" i podejmie adekwatne kroki "po rozmowach ze związkami zawodowymi".

Według przekazanych przez niego informacji zalecane będą trzy rodzaje maseczek. Chodzi o maseczki filtrujące o standardzie FFP2, chirurgiczne oraz materiałowe, ale tylko te, które wykonano w zgodzie ze standardami kategorii 1.

Trudne do wyegzekwowania

Rzecznik francuskiego rządu Gabriel Attal rozumie, że będzie to trudne do wyegzekwowania. - Nie wyobrażam sobie, że policja będzie pytać ludzi o poziom ochrony noszonych przez nich maseczek - powiedział.

Rząd twierdzi, że nowe przepisy mają na celu "lepszą ochronę indywidualną", dzięki czemu zapewnią większą ochronę całego społeczeństwa. Władze chcą, by jak najwięcej osób nosiło maski wysokiej jakości.

Dekret spotkał się z krytyką Francuskiej Akademii Medycznej. Jej przedstawiciele uważają, że nie ma dostatecznych dowodów naukowych, które wskazywałyby na to, że prawidłowo noszona maseczka domowa nie zapewnia wystarczającej ochrony.

Austria i Bawaria też nakazują

W poniedziałek 25 stycznia podobne przepisy zaczęły obowiązywać także w Austrii. Tam maseczka FFP2 stała się obowiązkowa w środkach transportu publicznego, sklepach, punktach usługowych i gabinetach lekarskich. Są one wymagane od wszystkich osób, które ukończyły 14 lat.

Przepis obejmuje również pracowników. Dotyczy to magazynierów, nauczycieli, urzędników, funkcjonariuszy publicznych i wszystkich zatrudnionych w miejscach, gdzie ma się kontakt z drugim człowiekiem.

Z obowiązku zwolnione są kobiety w ciąży, osoby mające poważne przeciwwskazania zdrowotne do noszenia maseczek oraz pracownicy którzy regularnie poddający się badaniom przesiewowym w kierunku zakażenia koronawirusem.

Również w Bawarii narzucono podobne rozwiązanie. Tam maseczki FFP2 stały obowiązkowe we wszystkich środkach transportu publicznego i sklepach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy