Reklama

Reklama

Madryt zarządza zamknięcie lokali, z wyjątkiem sklepów spożywczych i aptek

Samorząd w Madrycie zdecydował, że w całym regionie mają czasowo zostać zamknięte takie lokale jak bary i karczmy, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Założenie jest takie, aby ludzie się tam nie spotykali, jak mają w zwyczaju. Szczególnie w hiszpańskiej stolicy. Ograniczenia - które są wynikiem dekretu alkada Madrytu José Luisa Martíneza Almeidy - wejdą w życie o północy z piątku na sobotę i są przewidziane przynajmniej do 26 marca.

Od tych obostrzeń są jednak wyjątki. Otwarte będą supermarkety, mniejsze sklepy spożywcze i apteki, generalnie te miejsca, gdzie można będzie kupić produkty, jak określono, "pierwszej potrzeby".

Tym samym - mimo że przez cały dzień mówiło się również o możliwym zamknięciu regionu, tak jak de facto stało się to w Kraju Basków - władze nie zdecydowały się jeszcze na taki krok.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne