Reklama

Reklama

Lockdown w Chinach. Największa fala pandemii COVID-19 w Kantonie

Władze Kantonu na południu Chin ogłosiły w środę kolejne restrykcje. Powodem jest największa jak dotąd falą pandemii COVID-19. Miliony mieszkańców ponownie skierowano na obowiązkowe testy, których wyniki muszą być powtarzane codziennie. W kolejnych dzielnicach zakazuje się wychodzenia z domów.

Nowe obostrzenia dotyczą szczególnie dzielnicy Liwan, w której mieści się między innymi polski konsulat. Mieszkańcy nie powinni opuszczać domów, za wyjątkiem wychodzenia na testy PCR i w pilnych przypadkach medycznych - napisano w okólniku opublikowanym przez wydział spraw zagranicznych władz miasta.

- Przyszedłem dziś do pracy, bo moja okolica została zamknięta o godz. 9 rano. Gdy wrócę po południu do domu, nie wyjdę stamtąd co najmniej do 13 listopada - powiedział mieszkający na Liwanie, ale pracujący w innej dzielnicy Europejczyk.

Lockdown w Chinach. Masowe testowanie mieszkańców

Na Liwanie wstrzymano zajęcia w szkołach i pracę wszystkich firm i instytucji poza placówkami służby zdrowia, aptekami, supermarketami, targami spożywczymi oraz dostawcami żywności, gazu, prądu, wody i usług telekomunikacyjnych. W instytucjach, które pracują, rygorystycznie wymagany jest ujemny wynik testu sprzed maksymalnie 24 godzin.

Reklama

Zamieszkany przez 1,1 mln osób Liwan jest drugą dzielnicą objętą podobnymi restrykcjami. Od kilku dni lockdown obowiązuje już w dzielnicy Haizhu, gdzie mieszka 1,8 mln ludzi. Na Liwanie ograniczenia mają potrwać co najmniej do 13 listopada - wynika z komunikatu.

Wszystkich ok. 18 mln mieszkańców Kantonu skierowano na masowe testy przesiewowe. W niektórych dzielnicach badania prowadzone są codziennie już od ponad tygodnia, a wyniki sprzed najwyżej 24 godzin kontrolowane są przy wejściu do miejsc publicznych.

Polityka "zero covid" w Chinach

W Kantonie od dwóch dni dobowe bilanse nowych infekcji nie spadają poniżej 2 tys. Wśród 2377 przypadków lokalnych wykrytych we wtorek 17 zdiagnozowano poza osiedlami objętymi już kwarantanną. Zdecydowana większość to przypadki bezobjawowe.

Większość świata zniosła już obostrzenia, ale Chiny obstają przy polityce "zero covid" i dążą do całkowitej eliminacji wirusa. Powracające lockdowny, masowe testy, wszechobecne kontrole i inwigilacja z użyciem aplikacji śledzących wywołują niezadowolenie społeczne i uderzają w gospodarkę, ale według władz zapobiegają milionom potencjalnych zakażeń i zgonów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy