Reklama

Reklama

Kwarantanna po powrocie do Polski dla zaszczepionych? Grzesiowski: Jest jedyny wyjątek

- Nieszczelne granice będą kolejną przyczyną złej sytuacji za dwie miesiące (...) Nie chodzi o ich zamknięcie tylko uszczelnienie. Rozwiązaniem nie jest tylko obowiązkowa kwarantanna przy wjeździe do kraju, ale testowanie - podkreśla dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej.

- Nieszczelne granice będą kolejną przyczyną złej sytuacji za dwie miesiące. Dlatego musimy wiedzieć, że osoba wjeżdżająca do Polski nie stanowi zagrożenia. Tymczasem to, co się dzieje na naszych lotniskach, powinno niepokoić - komentował w rozmowie z Jolantą Kamińską Grzesiowski.

Mówiąc o sposobach zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa ekspert wskazał na potrzebą masowego testowania.

- Potrzebujemy kompleksowego działania od momentu wykrycia zakażenia. Przede wszystkim musimy wrócić do testowania (...) testując bardzo mało, nie wiemy, ilu jest chorych i za chwilę będziemy zaskoczeni, bo tu czy tam wybuchnie ognisko epidemiczne - powiedział.

Reklama

Potrzebne restrykcyjne pilnowanie kwarantanny i izolacji

Zdaniem Grzesiowskiego poprawy wymaga też: "bieżące monitorowanie i nadzór sanitarny, czyli śledzenie kontaktów, dochodzenia epidemiologiczne, szybkie badania genetyczne, bardzo restrykcyjne pilnowanie kwarantanny i izolacji".

Rozwijając temat kwarantanny ekspert zwrócił uwagę, że "bardzo ważna jest też ochrona granic".

- Nieszczelne granice będą kolejną przyczyną złej sytuacji za dwie miesiące. Dlatego musimy wiedzieć, że osoba wjeżdżająca do Polski nie stanowi zagrożenia. Tymczasem to, co się dzieje na naszych lotniskach, powinno niepokoić. W kolejkach do kontroli tłoczą się setki, a nawet tysiące osób, sprawdzenie dokumentów potwierdzających np. szczepienie to w praktyce często fikcja. A my fikcją nie wygramy z wirusem. Pozorowanie działań tylko usypia czujność i denerwuje ludzi - podkreślił.

Kwarantanna po przyjeździe do Polski. Zasady

Obecnie osoby, które przyjeżdżają do Polski spoza strefy Schengen, obowiązują następujące przepisy:

- każdy z podróżujących jest skierowany na 10-dniową kwarantannę,

- nie ma możliwości zwolnienia z kwarantanny na podstawie testu wykonanego w ciągu 48 godzin po przybyciu do Polski. Taka możliwość dopuszczona jest dopiero po 7 dniach.

Z kwarantanny zwolnione są osoby zaszczepione na COVID-19. Takie osoby muszą mieć zaświadczenie o wykonaniu szczepienia ochronnego szczepionką, która została dopuszczona do obrotu w Unii Europejskiej. Pełne szczepienie uznawane jest dopiero 14 dni po zakończeniu procesu szczepienia.

Kwarantanna nie obowiązuje dzieci do 12. roku życia, które podróżują pod opieką dorosłych zaszczepionych przeciwko COVID-19.

Kiedy kwarantanna dla zaszczepionych?

W kontekście tych przepisów Grzesiowski został zapytany, czy chciałby zupełnie zamknąć granice.

- Nie chodzi o zamknięcie tylko uszczelnienie - rozwiązaniem nie jest tylko obowiązkowa kwarantanna przy wjeździe do kraju, ale testowanie. I tu można się zastanowić, czy testować bezobjawowych zaszczepionych, bo to są ludzie, którzy teoretycznie też mniej zarażają - powiedział ekspert.

Jednocześnie zaznaczył, że od tej zasady może być wyjątek.

- Kiedy osoba zaszczepiona opiekuje się kimś z bliskich, kto jest aktywnie chory, bo wtedy osoba zaszczepiona może przenosić wirusa przez krótki czas. To byłaby jedyna sytuacja, kiedy na kwarantannę należałoby wysłać osobę w pełni zaszczepioną. Ale tutaj taka osoba musiałaby uczciwie przekazać taką informację - zaznaczył.

Czytaj też:

Targowa beczka prochu. Zwierzęta przenoszą 75 proc. niebezpiecznych wirusów

Ponad 300 gmin w Polsce ma problemy z wodą

Dowiedz się więcej na temat: Kwarantanna | szczepienia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje