Reklama

Reklama

Kryzys w stolicy Indii. W szpitalach brakuje tlenu

W piątkowy poranek szpitale w Delhi zaczęły alarmować, że kończą się zapasy tlenu - informuje "The Guardian". To efekt kolejnej, potężnej fali koronawirusa w Indiach.

Reklama

Pierwsze alarmujące doniesienia ze strony personelu medycznego pojawiły się w nocy z czwartku na piątek w mediach społecznościowych. Pracownicy szpitali, informując o kryzysie, zgodnie stwierdzili, że przy takich brakach tlenu nie są w stanie sprostać obecnej sytuacji pandemicznej w mieście. Poprosili także rząd o wsparcie.

"Powinniśmy dawać życie"

Reklama

Szpital Ganga Ram, w którym leczonych jest ponad 500 pacjentów chorych na COVID-19, ogłosił, że w ciągu ostatniej doby na jego oddziałach zmarło 25 osób. 

"Tlenu wystarczy na kolejne dwie godziny. Wentylatory i aparaty wspomagające oddychanie nie działają skutecznie. Uciekamy się do wentylacji ręcznej na oddziałach intensywnej terapii i w nagłych wypadkach. To może być poważny kryzys. Życia kolejnych 60 najbardziej chorych pacjentów z grupy ryzyka wymagają pilnej interwencji" - stwierdzono w oświadczeniu wydanym przez szpital w piątek rano. Na szczęście w ciągu dwóch godzin do lecznicy trafiły nowe zbiorniki z tlenem.

- Powinniśmy dawać życie. Jeśli nie możemy podać nawet tlenu, nasi pacjenci umrą - mówił łamiącym głosem w wypowiedzi dla lokalnych mediów Sunil Kumar Saggar, dyrektor szpitala Shanti Mukand.

Zobacz także: Nepal: Zatrzymania na lotnisku. Podróżni mieli fałszywe testy na COVID-19

Oskarżenia między stanami

Kłopoty z tlenem sygnalizowały także sieci szpitali Max Healthcare i Fortis Healthcare. Pierwsza z nich alarmowała, że zapasów wystarczy tylko na godzinę, druga informowała o 45 minutach. Fortis Healthcare wezwała lokalne władze z Bhiwadi, miasta w sąsiednim Radżastanie, o przepuszczenie do Delhi dostawy tlenu. W związku z kryzysem covidowym w Indiach niektóre regiony zostały oskarżone o blokowanie cysternom tlenowym wyjazdu do innych stanów.

O takie działania oskarżył stany Uttar Pradesh i Hariana wiceminister regionu stołecznego Delhi Manish Sisodia. W piśmie skierowanym do ministra zdrowia Indii podkreślił przy tym, że zapasy tlenu w sześciu prywatnych szpitalach w Delhi skończyły się już całkowicie.

Stalownie produkujące cysterny wypełniane tlenem zwiększają tempo produkcji, aby sprostać wymaganiom sytuacji. W czwartek wieczorem ze stanu Andhra Pradesh wyruszył pierwszy pociąg, zwany "Tlenowym Ekspresem", który transportuje siedem zbiorników - każdy z nich zawiera 15 ton ciekłego tlenu medycznego.

Covidowa katastrofa Indii

Indie mierzą się obecnie z bardzo dużą falą zachorowań na COVID-19. W piątek rano władze ogłosiły, że w ciągu doby wykryto 332 348 nowych przypadków zakażeń. W ten sposób drugi dzień z rzędu Indie pobiły światowy rekord w dziennej liczbie nowych zachorowań na obszarze jednego kraju. Jednocześnie podano do publicznej wiadomości informacje o 2 250 zgonach wywołanych przez COVID-19.

W marcu Hindusi wykryli nowy, podwójnie zmutowany wariant koronawirusa. Padły wówczas ostrzeżenia, że może to oznaczać zwiększone ryzyko zakażeń.

W ubiegłym tygodniu z kolei media obiegła informacja o wzroście zakażeń po ogólnokrajowych obchodach święta religijnego Kumbhamela. W czasie celebracji miliony Hindusów nie przestrzegało ograniczeń sanitarnych. Częścią świętowania były rytualne kąpiele w świętej rzece - Gangesie.

Koronawirus w Polsce

Zakażenia i zgony. Dane dzienne

154
15
382
27
765
73
205
7
572
31
175
19
777
42
124
26
528
48
697
63
308
23
128
8
152
10
383
26
317
18
317
17

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje