Reklama

Reklama

"Koronawirus? Zwołałbym Radę Bezpieczeństwa Narodowego"

Jakbym był prezydentem Rzeczpospolitej, to na pewno zwołałbym Radę Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie koronawirusa - powiedział w czwartek lider PSL, kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz. Według niego, bezpieczeństwo zdrowotne jest częścią bezpieczeństwa narodowego.

Kosiniak-Kamysz pytany przez portal Gazeta.pl, czy polskie państwo zdaje egzamin w sprawie walki z koronawirusem, odparł, że należy to postrzegać w dwóch obszarach. "Pierwszym jest obszar zwalczania samego wirusa, zabezpieczenia, i to zobaczymy, jak on się pojawi. Ale jest też drugi obszar - informacji, bo gorsza od epidemii koronawirusa może być epidemia paniki, automatycznie występująca. To jest naturalny odruch. Widzimy, co się dzieje we Włoszech, opustoszałe już zamknięte de facto miasta" - podkreślił lider PSL.

Według niego, nie ma w Polsce zarządzania kryzysowego. "Nie ma informacji, nie ma pakietu informacji dla lekarzy. Jak lekarze nie wiedzą, co mają mówić pacjentom, to skąd pacjenci mają wiedzieć" - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Reklama

Na pytanie, co on jako prezydent zrobiłby w tej sytuacji, szef ludowców powiedział, że jako prezydent na pewno zwołałby Radę Bezpieczeństwa Narodowego. "Bezpieczeństwo zdrowotne jest częścią bezpieczeństwa narodowego" - podkreślił lider PSL.

Według rządu Polska jest przygotowana na zarządzanie kryzysowe i sytuacje awaryjne m.in. przez zabezpieczenie odpowiedniego sprzętu oraz profesjonalnych pracowników opieki zdrowotnej. Zdaniem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że koronawirus dotrze do Polski, jednak - jak zapewnił - służby są w gotowości do przeciwdziałania epidemii.

We wtorek wprowadzono na wszystkich lotniskach procedury kontroli osób powracających z krajów zagrożonych koronawirusem, w tym z Chin i północnych Włoch. Procedury dotyczą m.in. pomiaru temperatury, a osoby ze wskazaniami podejrzenia zarażenia się koronawirusem są kierowane na badania lekarskie.

Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2, wybuchła w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Zgodnie z ostatnim raportem WHO z 24 lutego na świecie potwierdzono blisko 80 tys. przypadków zarażeń koronawirusem. W Chinach potwierdzono ponad 77 tys. zarażeń i zanotowano ponad 2,5 tys. ofiar śmiertelnych. Poza Państwem Środka potwierdzono ponad 2 tys. przypadków zachorowań w 29 państwach, m.in. w Iranie, Włoszech, Niemczech i we Francji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje