Reklama

Reklama

Koronawirus. Wiceminister zdrowia: Polska rozważy wspólne zakupy szczepionek

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował dziennikarzy w Brukseli, że Polska rozważy ewentualne przystąpienie do wspólnych zakupów szczepionek w związku z epidemią koronawirusa. Prace nad stworzeniem takiej szczepionki trwają.

Kraska uczestniczył w Brukseli w spotkaniu ministrów zdrowia, podczas którego wymieniali oni poglądy na temat epidemii koronawirusa.

Reklama

"Wynalezienie szczepionki na koronawirusa to jest kwestia niestety wielu miesięcy. Na pewno zrobimy wszystko, abyśmy (...) tę szczepionkę dla naszych obywateli kupili. To jest bardzo ważne. Wejście do wspólnych zakupów na pewno jest do rozważenia. Jeżeli będzie taka potrzeba, na pewno w to wejdziemy" - zaznaczył.

Kraska powiedział, że wszystkie państwa członkowskie zadeklarowały chęć współpracy nie tylko w wymianie informacji, ale także we współpracy w praktyce w przeciwdziałaniu rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

"Spotkanie pokazało jedność Unii Europejskiej w tych trudnych dla Europy chwilach. Wiemy, że w wielu krajach europejskich są potwierdzone przypadki koronawirusa. W Polsce jak do tej pory nie mamy potwierdzonej obecności koronawirusa, aczkolwiek liczymy się z tą ewentualnością" - powiedział. Zaznaczył, że wszystkie służby w Polsce są "w pełnej gotowości".

Problem państw UE

Kraska powiedział, że państwa UE dostrzegają, że jeśli chodzi o leki, są one bardzo uzależnione od fabryk produkujących substancje czynne w Chinach. "Ten problem jest obecnie bardzo mocno akcentowany w rozmowach. Liczę, że być może pojawią się fabryki w Europie, które w zastępstwie fabryk azjatyckich będą produkowały substancje czynne" - powiedział.

Podkreślił, że w piątek w resorcie zdrowia spotkał się z ambasadorem Chin. "Ustaliliśmy wspólny kanał komunikacji. (...) Jest wielka wola ze strony władz chińskich, aby tę epidemię opanować w zarodku. Mam nadzieję, że wszystkie dane, jakie otrzymujemy z Chin, są wiarygodne. Musimy się na nich w tej chwili opierać" - powiedział.

Niepokojący rekord

Bilans śmiertelnych ofiar koronawirusa w Chinach wzrósł w czwartek aż o 254, a liczba potwierdzonych zakażeń o prawie 15 tys. - wynika z oficjalnych danych. Do północy ze środy na czwartek w Chinach kontynentalnych infekcję potwierdzono u prawie 60 tys. pacjentów. 1367 spośród zakażonych zmarło, a 5911 wyzdrowiało i zostało już wypisanych ze szpitali - podały w czwartek chińskie media, powołując się na najnowsze dane państwowej komisji zdrowia.

Rekordowe wzrosty dotyczą prowincji Hubei w środkowych Chinach w ognisku epidemii, gdzie w środę stwierdzono 242 zgony spowodowane wirusem i potwierdzono 14 840 zakażeń. Dobowa liczba zgonów była tam dwa razy wyższa, a wykrytych infekcji - prawie 10-krotnie wyższa niż poprzedniego dnia.

Komisja zdrowia prowincji poinformowała, że znaczny wzrost liczby nowych przypadków zakażeń wynika z tego, że uwzględniono przypadki zdiagnozowane przy użyciu nowych metod klinicznych. Chińskie media podały, że polegają one na wykorzystaniu tomografii komputerowej (CT) do potwierdzania przypadków zakażeń, co umożliwia szpitalom szybsze izolowanie osób zainfekowanych.

Epidemia rozprzestrzeniła się na ok. 30 krajów na całym świecie, w tym na kilka europejskich, m.in. Niemcy, Francję, Włochy, Finlandię, a także na USA. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd trzy zgony - na Filipinach, w Hongkongu i w Japonii.

Koronawirus, którego po raz pierwszy wykryto w Wuhan, stolicy prowincji Hubei, może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje