Reklama

Reklama

Koronawirus we Włoszech: Już 233 ofiary śmiertelne

Ze 197 do 233 wzrosła we Włoszech w ciągu doby liczba zmarłych z powodu koronawirusa - poinformowano na konferencji prasowej w Rzymie. Obecnie zarażonych jest w tym kraju ponad 5 tysięcy osób; ich liczba zwiększyła się od piątku o prawie 1150.

Dotychczas wyleczono 589 chorych; to o 66 więcej niż w dzień wcześniej - podkreślił szef włoskiej Obrony Cywilnej, komisarz do spraw kryzysu Angelo Borrelli. Na oddziałach intensywnej terapii przebywa 567 najciężej chorych.

Od początku kryzysu we Włoszech, który trwa od ponad dwóch tygodni, zanotowano łącznie około 5800 przypadków zarażenia Covid-19.

Szef krajowego Instytutu Zdrowia Silvio Brusaferro podkreślił podczas spotkania z dziennikarzami, że śmiertelne przypadki dotyczą osób starszych. Średnia wieku zmarłych to ponad 81 lat. Ponadto, jak wynika z przedstawionych statystyk, w 80 proc. były to osoby cierpiące na więcej niż dwie choroby. Tylko 2 procent z nich nie było obciążonych żadnym dodatkowym schorzeniem.

Reklama

Brusaferro odnotował, że w społeczeństwie dominuje "powierzchowne" traktowanie zaleceń w ramach prewencji. "Potrzebna jest wielka ostrożność i świadomość" ryzyka - zaznaczył. Prezes Instytutu Zdrowia zaapelował następnie do Włochów: "Także tam, gdzie jest niewiele przypadków, trzeba stosować środki ostrożności, by spowolnić proces szerzenia się wirusa".

"Dzisiejsze wyniki wskazują na wzrost, skupiony w niektórych punktach, trzeba działać, by zahamować rozprzestrzenianie się wirusa" - wezwał Brusaferro.

"Wygramy tę wojnę, jeśli nasi rodacy będą zachowywać się odpowiedzialnie. Zmieńmy sposób życia, szczególnie jeśli należymy do grupy osób najsłabszych i najbardziej narażonych" - poprosił komisarz Borrelli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje