Reklama

Reklama

Koronawirus w Wielkiej Brytanii: Wrócił wymóg wykonywania testów przed przyjazdem

Od wtorku wszyscy przybywający do Wielkiej Brytanii z zagranicy muszą ponownie przedstawić negatywny wynik testu na obecność koronawirusa - poinformował resort zdrowia Wielkiej Brytanii. Ma to zapobiec rozprzestrzenianiu się wariantu Omikron na Wyspach. - nowe zasady wjazdu są tymczasowe i zostaną poddane przeglądowi w przyszłym tygodniu - poinformował minister zdrowia Sajid Javid.

Wymóg wykonywania testów na obecność koronawirusa dotyczy wszystkich podróżnych odwiedzających Wielką Brytanię oraz jej mieszkańców powracających z zagranicy, niezależnie czy są zaszczepieni, czy nie. Testy muszą być wykonane w ciągu 48 godzin przed wyjazdem, przy czym mogą to być zarówno testy typu PCR, jak i szybkie testy antygenowe.

Minister zdrowia Sajid Javid mówił w poniedziałek po południu, że nowe zasady wjazdu - obejmujące także czerwoną listę podróżną i testy PCR po przyjeździe - są tymczasowe i zostaną poddane przeglądowi w przyszłym tygodniu. Już od 30 listopada wszyscy przyjeżdżający z zagranicy muszą najpóźniej w drugim dniu  po przyjeździe wykonać test typu PCR i do czasu uzyskania negatywnego wyniku pozostać w kwarantannie domowej.

Reklama

Na czerwonej liście jest 11 krajów afrykańskich - od końca listopada 10 z południa kontynentu, a w poniedziałek dołączyła do nich Nigeria. Z krajów z czerwonej listy wjechać mogą tylko obywatele Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz rezydenci Wielkiej Brytanii, ale muszą po przyjeździe odbyć 10-dniową płatną kwarantannę w jednym z wyznaczonych hoteli. Do tej pory w Wielkiej Brytanii potwierdzono 336 przypadków wariantu Omikron. Javid mówił w poniedziałek, że nie są one już związane wyłącznie z podróżami zagranicznymi, lecz ma miejsce transmisja lokalna.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy