Reklama

Reklama

​Koronawirus w USA. Zakażony uczestniczył w nabożeństwie. Mógł zarazić 180 osób

W nabożeństwie w Kalifornii (USA) uczestniczyła osoba zdiagnozowana pod kątem zakażenia koronawirusem - informuje CNN. Lokalni urzędnicy alarmują, że mogła ona zarazić 180 innych osób. Incydent ten unaocznia problem, jaki władze mają z nieprzestrzeganiem zasad przez różne organizacje religijne - zauważa serwis.

Jak informuje CNN, lokalne władze powiadomiły już uczestników nabożeństwa o zagrożeniu. Osoby te, podobnie jak sam zakażony, przebywają w kwarantannie.

Urzędnicy zaznaczają, że wierni zostaną poddani testom na obecność koronawirusa.

Spór

"Incydent unaocznia toczącą się wojnę między niektórymi organizacjami religijnymi a urzędnikami" - zauważa CNN.

Zdaniem serwisu wiele instytucji kościelnych różnych wyznań bagatelizuje urzędowe zakazy i mimo ograniczeń wciąż się spotyka na modlitwach.

Cytowany przez CNN dyrektor ds. zdrowia publicznego w kalifornijskim hrabstwie Butte wskazuje, że organizowanie spotkań religijnych jest w tym czasie narażaniem się na poważne niebezpieczeństwo.

Reklama

Serwis zaznacza, że ograniczenia wywołują spore frustracje w wiernych. Mimo łagodzenia innych restrykcji spotkania o charakterze religijnym w wielu częściach kraju wciąż są ograniczane. To dolewa oliwy do ognia w konflikcie na linii wspólnoty-władza - czytamy.

Wspólnota religijna, która zorganizowała opisywane nabożeństwo, nie została ujawniona.

CNN przypomina, że to nie pierwszy przypadek łamania zasad izolacji przez organizacje religijne. Serwis przypomina, że w kwietniu w hrabstwie Sacramento przez podobne spotkanie zakaziło się 71 osób. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje