Reklama

Reklama

Koronawirus w USA: Wzrost liczby zgonów w Nowym Jorku

W stanie Nowy Jork zmarło w ciągu ostatniej doby z powodu koronawirusa 299 osób. Stanowi to wzrost o 10 przypadków śmiertelnych w wyniku pandemii w zestawieniu z danymi z poprzednich 24 godzin.

O najnowszych statystykach związanych z COVID-19 powiadomił w sobotę gubernator Andrew Cuomo. Wyszczególnił, że szpitale odnotowały 276 ofiar śmiertelnych wirusa, a 23 zgony miały miejsce w domach opieki dla osób starszych. Większość z nich to placówki zlokalizowane w mieście Nowy Jork.

Reklama

"Liczba ta pozostaje okropnie, przerażająco wysoka. To złe wieści" - przyznał gubernator, zwracając zarazem uwagę na spowolnienie przyrostu przypadków infekcji.

Według Cuomo, dla którego istotnym wskaźnikiem jest również liczba nowych pacjentów przyjmowanych do szpitali, także w tym zakresie zarejestrowano spadek. Liczba hospitalizacji w ciągu ostatniej doby zmniejszyła się do 831, podczas gdy w ostatnim tygodniu utrzymywała się na dziennym poziomie ok. 900.

"Próbujemy zrozumieć, dlaczego tak jest. Skąd się bierze to 900?" - zastanawiał się gubernator przekonując, że ustalenie np. w jakich miejscach najczęściej pojawia się infekcja i jak się rozchodzi pomoże w zwalczaniu pandemii. "Jeśli znajdziesz określone miejsce lub wzorzec ilustrujący powstawanie infekcji, możesz ją zaatakować, ale najpierw musisz to wykryć" - wyjaśniał Cuomo.

Podnosił on znaczenie testów na przeciwciała. Jego zdaniem ponad 15 tys. przeprowadzonych już testów ułatwia ocenę skutków SARS-CoV-2. Spośród osób przebadanych w całym stanie u 12,3 proc. był pozytywny wynik.

Nowe inicjatywy w Nowym Jorku

W trakcie sobotniej konferencji prasowej w części dzielnicy Queens, Corona, gdzie Cuomo urodził się i wychował, gubernator koncentrował się na kilku nowych inicjatywach. Zapowiedział m.in. rozdanie 7 mln maseczek ochronnych, w tym pensjonariuszom domów opieki nad osobami starszymi oraz mieszkańcom osiedli komunalnych.

Cuomo ogłosił, że władze przeznaczą 25 mln dolarów na banki żywności w całym stanie, z czego większość trafi do miasta Nowy Jork. Ponieważ "budżet stanu jest bardzo obciążony" wezwał on organizacje charytatywne i filantropów, aby wsparli tę akcję.

W sobotę gubernator powrócił do sprawy dezynfekcji metra, które jako jedno z nielicznych na świecie działa w Nowym Jorku przez całą dobę. Przypomniał o planie zamykania poczynając od środy całego systemu w godzinach od 1 do 5 rano, kiedy korzysta z kolejki najmniej pasażerów. Wagony i stacje metra poddane zostaną w tym czasie gruntownemu czyszczeniu i dezynfekcji.

Decyzja wiąże się z wywołującym kontrowersje problemem bezdomnych. Władze mają podjąć wysiłki, aby ich usunąć z metra, ponieważ je zanieczyszczają i blokują. Powoduje to niehigieniczne warunki zagrażające m.in. dojazdom pracowników istotnych dla funkcjonowania miasta i stanu, w tym służbie zdrowia.

"Nie pomagasz bezdomnym, pozwalając im pozostać w wagonie metra i spać w wagonie metra w środku pandemii, kiedy mogą zarazić siebie i innych" - tłumaczył Cuomo. Podkreślając potrzebę wzmożenia wysiłków w celu poprawy ich losów gubernator zaznaczył, że jest to skomplikowana sprawa, ponieważ wielu bezdomnych z różnych powodów odmawia korzystania z przeznaczonych dla nich usług.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje