Reklama

Reklama

Koronawirus w USA. W stanie Illinois zmarło zakażone niemowlę

Gubernator stanu Illinois w USA, J.B. Pritzker, poinformował, że z powodu zakażenia koronawirusem zmarło w tym stanie niemowlę - podał w sobotę, 28 marca, "The New York Times". To pierwszy na świecie przypadek śmierci tak małego dziecka z powodu choroby COVID-19.

"Wiem, jak trudna może być ta wiadomość, szczególnie, gdy dotyczy tak małego dziecka" - powiedział Pritzker. "Przyznam, że jestem tym wstrząśnięty i każdy z nas powinien odczuwać smutek" - dodał.

Gubernator Illinois podkreślił również, że zakażenie wirusem "rzadko kończy się śmiercią" wśród dzieci. Dyrektor departamentu zdrowia publicznego w stanie Illinois, dr Ngozi Ezike, potwierdził, że "nigdy wcześniej nie doszło do śmierci niemowlęcia z powodu COVID-19".

"Trwa dochodzenie w celu ustalenia pełnej przyczyny śmierci" - powiedział Ezike. "Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się tego śmiercionośnego wirusa. Jeśli nie po to, aby chronić siebie, to po to, by chronić ludzi wokół nas" - zaznaczył.

Reklama

Przypadki COVID-19 u małych dzieci

CNN przypomina, że w Chinach był przypadek wywołanej COVID-19 śmierci dziecka, które nie przekroczyło pierwszego roku życia. Natomiast w Nashville, w stanie Tennessee, stwierdzono niedawno zakażenie koronawirusem u dwumiesięcznego niemowlęcia. Z kolei na Florydzie zakażone jest dziecko nie mające jeszcze roku.

Jak pisze dziennik "The Hill", Pritzker jest jednym z kilku gubernatorów, którzy krytykują prezydenta USA Donalda Trumpa i rząd federalny za działania w związku z pandemią koronawirusa. "Zejdź z Twittera i rób swoją robotę" - napisał Pritzker na swoim profilu na Twitterze.

W całych Stanach Zjednoczonych na COVID-19 zmarło do tej pory ponad dwa tys. osób. Ponad 121 tys. jest zakażonych koronawirusem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy