Reklama

Reklama

Koronawirus w USA. W Nowym Jorku rekordowo niska liczba zakażeń

W Nowym Jorku odnotowano rekordowo niski odsetek pozytywnych wyników testów na obecność SARS-CoV-2. Burmistrz Bill de Blasio poinformował w środę (19 sierpnia), że dzień wcześniej wyniósł on tylko 0,24 proc. Uznał to za odzyskanie przez miasto kontroli nad koronawirusem.

- To niezwykłe. Teraz wszyscy wiemy, że każdy dzień może się zmieniać. Wszyscy wiemy, że nie ma jednej doskonałej miary, ale fakt, że dzięki rozszerzonej liczbie testów i coraz bardziej rozległemu ich zasięgowi, obecnie odsetek infekcji w Nowym Jorku wynosi zaledwie 0,24 proc., co jest uderzające - powiedział de Blasio na konferencji prasowej.

Reklama

Statystyki zarejestrowane w mieście oraz w stanie Nowy Jork należą do najlepszych w Ameryce.

- To powinno być wezwanie do nas wszystkich, aby podwoić wysiłki i pójść dalej, ponieważ im więcej możemy zrobić, aby pokonać tego wirusa, w tym większym stopniu możemy przywrócić miasto do życia - podkreślił de Blasio.

Jak dodał, tak niski wskaźnik pozytywnych wyników prawdopodobnie oznacza, że wystarczająca jest liczba testów i można odkryć przypadki zakażeń zanim jeszcze dojdzie do epidemii.

"Amerykańska Korea Południowa"

Jak przypomina dziennik waszyngtoński "The Hill", Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, żeby wskaźnik pozytywnych testów na obecność SARS-CoV-2 wynosił 5 proc. lub mniej zanim społeczność może wracać bezpiecznie do normalnego funkcjonowania.

- Nowy Jork jest jak amerykańska Korea Południowa, gdzie pozytywnych wyników testów jest mało, a liczba przypadków jest na tyle znikoma, że można zgasić żar, zanim zamieni się w pożar - ocenił Thomas Tsai, adiunkt Szkoły Zdrowia Publicznego na Uniwersytecie Harvarda.

Sposób walki z pandemią

Nowy Jork podjął agresywne środki w zakresie zdrowia publicznego, aby spowolnić rozprzestrzenianie się COVID-19, w tym ograniczył działalność restauracji i barów do usług na zewnątrz.

Według danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa tylko w 19 amerykańskich stanach wskaźnik pozytywnych rezultatów testu utrzymywał się ostatnio na poziomie 5 proc. lub mniej.

Także gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo wskazał w środę na zadowalający przebieg zwalczania pandemii koronawirusa. Z ok. 80 tys. testów przeprowadzonych we wtorek (18 sierpnia) na COVID-19, z pozytywnym wynikiem zarejestrowano 631, czyli 0,7 proc.

- To jest wspaniała wiadomość. To dwunasty dzień z rzędu, kiedy wskaźnik pozytywnych wyników testów w Nowym Jorku spadł poniżej 1 proc. - mówił Cuomo.

W ciągu ostatniej doby wskutek koronawirusa zmarło w stanie Nowy Jork sześć osób, 48 pacjentów było hospitalizowanych, a 31 przebywało na oddziałach intensywnej terapii.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

***

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje