Reklama

Reklama

Koronawirus w USA. Teksas: Kostnice są przeciążone. Do pomocy skierowano Gwardię Narodową

Funkcjonariusze Gwardii Narodowej zostali skierowani do pomocy pracownikom przeciążonych teksańskich kostnic i domów pogrzebowych. Nasilenie epidemii w tym stanie sprawiło, że ich personel nie jest w stanie poradzić sobie z napływem ciał ofiar koronawirusa. Wcześniej pracownikom pomagali więźniowie, jednak wycofano ich w obawie przed pojawieniem się klastrów zakażeń w zakładach karnych.

Według teksańskiego oddziału Agencji Zarządzania Kryzysowego (TDEM) 36 funkcjonariuszy Gwardii Narodowej zostało rozmieszczonych w sobotę rano w hrabstwie El Paso w celu "zapewnienia wsparcia w sprawach związanych z pogrzebami".

Reklama

Zespół skierowano tam w sobotę rano "po zakończeniu oceny sytuacji w hrabstwie El Paso na przestrzeni całego tygodnia" - wyjaśnił telewizji CNN rzecznik TDEM Seth Christensen.

Burmistrz El Paso Dee Margo powiadomił, że władze miasta i hrabstwa zapewniły miejsce na centralną kostnicę, aby sprostać niecodziennej sytuacji. Jak dodał, lokalizacja kostnicy nie zostanie ujawniona publicznie ze względu na potrzebę zachowania prywatności.

- Ponieważ nastąpił szybki wzrost liczby przypadków (koronawirusa) i hospitalizacji, niestety obserwujemy również zwiększenie liczby zgonów. Ściśle współpracujemy z domami pogrzebowymi i kostnicami, aby pomóc personelowi przytłoczonemu zwiększonymi obowiązkami, a także w koordynacji zasobów - tweetował w sobotę Margo. 

Do pomocy wezwano Gwardię Narodową

Teksańską Gwardię Narodową wezwano do zastąpienia więźniów, którzy zostali zaangażowani przez władze El Paso na początku tego tygodnia, aby przenosić ciała ofiar koronawirusa. Miało to tymczasowo odciążyć personel.

Telewizja CBS informowała, że hrabstwo El Paso płaciło więźniom dwa dolary za godzinę za przenoszenie ciał zmarłych na COVID-19.

- Praca więźniów nie jest niczym niezwykłym, ale filmy wideo pokazujące ich w kombinezonach w paski ładujących do chłodni owinięte folią ciała wzbudziły obawy co do możliwości ich leczenia podczas nagłego wzrostu przypadków wirusa. Zwłaszcza że ogniska COVID-19 w więzieniach były powtarzającym się problemem w trakcie pandemii - podkreślała CBS.

W ubiegłym miesiącu domy pogrzebowe w hrabstwie przygotowały chłodnie do przechowywania zwłok na wypadek przeciążenia. El Paso poprosiło w zeszłym tygodniu o cztery dodatkowe mobilne kostnice. Miało to zwiększyć ich łączną liczbę do 10.

El Paso jest jednym z największych skupisk COVID-19 w Teksasie. W sobotę zarejestrowało 1074 nowych przypadków koronawirusa i osiem zgonów. Łącznie zmarło tam według lokalnego wydziału zdrowia 247 osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne