Reklama

Reklama

Koronawirus w USA. Ponad 11 milionów zakażeń SARS-CoV-2

Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore podał w niedzielę wieczorem czasu lokalnego (15 listopada), że od wybuchu epidemii w USA odnotowano łącznie 11 025 046 przypadków zakażeń COVID-19. Liczba ofiar śmiertelnych sięga 246 108.

Według placówki naukowej w Baltimore w ciągu ostatniej doby zarejestrowano w USA 166 555 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i 1266 kolejnych zgonów.

Koronawirus zepchnięty na dalszy plan

Reklama

Stacja CNN poinformowała w niedzielę, że zgodnie z nowym sondażem Gallupa, zakończonym 1 listopada, tylko 49 proc. Amerykanów pozostawałoby przez miesiąc w domach, gdyby urzędnicy zdrowia publicznego zalecili to z powodu poważnego nasilenia pandemii COVID-19. To znacznie mniej w porównaniu z 67 proc. respondentów, którzy byli na to gotowi zgodnie z ankietą przeprowadzoną pod koniec marca i na początku kwietnia.

CNN tłumaczy to faktem, że w mediach koronawirus został ostatnio zepchnięty na dalszy plan w natłoku wiadomości związanych z wyborami prezydenckimi. Jak podkreśla stacja, nie oznacza to wcale, że pandemia minęła.

"W rzeczywistości jesteśmy świadkami najgorszego nasilenia pandemii od dłuższego czasu. Jednak w odróżnieniu od tego, co było w wcześniej w tym roku, nie jest wcale jasne, czy w społeczeństwie jest wola, aby robić to, co konieczne dla spowolnienia tempa infekcji" - zauważyła CNN.

Niepokój w związku ze świątecznymi wyjazdami

Amerykańska telewizja przypomina, że w ankiecie Axios/Ipsos, przeprowadzonej pod koniec października, 53 proc. respondentów przyznało, że nie zawsze wychodząc z domu zachowują dystans społeczny około dwóch metrów. Jeszcze w kwietniu odsetek osób, które twierdziły, że nie utrzymują dystansu, nie przekraczał 34 proc.

Niepokój o rozprzestrzenienie wirusa wywołują także w USA tradycyjne wyjazdy na długi weekend Święta Dziękczynienia (26 listopada) oraz na Boże Narodzenie i Nowy Rok.

"Chociaż 46 proc. Amerykanów stwierdziło, że nie zaczęło jeszcze planować wyjazdów świątecznych, ci, którzy mają taki zamiar, są podzieleni między projektem spędzenia świąt w gronie najbliższej rodziny i domowników (30 proc.), a z innymi osobami (24 proc.).

CNN przewiduje, że w święta może łatwo dojść dużego rozprzestrzeniania koronawirusa. Ludzie będą się bowiem gromadzić w bliskim sąsiedztwie z osobami, z którymi nie mieszkają. Zdaniem specjalistów od zdrowia publicznego właśnie takie mniejsze zgromadzenia są najczęstszą przyczyną transmisji wirusa.

"Sytuacja może się jeszcze pogorszyć"

W sondażu Gallupa większość (61 proc.) dostrzegła, że sytuacja z koronawirusem się pogarsza. Zaledwie proc. 23 mówiło o poprawie, co stanowiło jeden z niższych dotąd odsetków osób tak oceniających przebieg batalii z pandemią.

"Mimo że Amerykanie wiedzą, że znaleźliśmy się na złej drodze, nie spowodowało to zmiany w nawykach, która może być konieczna dla przezwyciężenia ostatniej fali wirusa. Jeśli Amerykanie nie zmienią szybko nastawienia, sytuacja może się jeszcze pogorszyć" - przestrzega CNN.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne