Reklama

Reklama

Koronawirus w USA: Kongresmen bez objawów na obradach

Kongresmen Jake LaTurner z Kansas otrzymał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa - poinformowano na koncie polityka na Twitterze. Republikanin otrzymał wynik tuż po głosowaniu nad protestem w sprawie wyników wyborów z Arizony. Zapewniono, że "nie miał objawów" zakażenia.

"Kongresmen Jake LaTurner otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Kongresmen wykonał test zgodnie z wytycznymi Waszyngtonu, który wymaga, by wszyscy przyjezdni byli sprawdzani" - przekazano we wpisie w mediach społecznościowych.

Reklama

Zapewniono, że LaTurner nie ma żadnych objawów, ale nie wróci do gmachu Kapitolu do momentu, aż pozwoli mu na to lekarz.

Kongres USA zatwierdził w czwartek głosy Kolegium Elektorów, uznając demokratę Joe Bidena za zwycięzcę listopadowych wyborów prezydenckich. Inauguracja 46. przywódcy Stanów Zjednoczonych odbędzie się 20 stycznia. Posiedzenie zakończono po blisko 16 godzinach - obrady zostały przerwane przez szturm tłumu na Kapitol.

Zamieszki na Kapitolu

W środę późnym wieczorem zwolennicy prezydenta USA Donalda Trumpa wtargnęli do gmachu Kongresu, doprowadzając do wstrzymania posiedzenia parlamentu. Demonstrantom udało się wejść m.in. do sali obrad Izby Reprezentantów oraz biura szefowej tej izby Nancy Pelosi. Zdjęcia przechadzających się po korytarzach Kongresu sympatyków Trumpa z flagami Konfederacji oraz bronią obiegły cały świat. Według informacji waszyngtońskiej policji w trakcie środowych zamieszek śmierć poniosły cztery osoby.

W nocy ze środy na czwartek czasu lokalnego burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser ogłosiła, że stan wyjątkowy będzie obowiązywał w amerykańskiej stolicy do 21 stycznia, czyli pierwszego dnia po zaprzysiężeniu na prezydenta zwycięzcy listopadowych wyborów Demokraty Joe Bidena.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama