Reklama

Reklama

Koronawirus w USA: Codziennie będzie umierać tyle osób, ile w ataku 11 września

Uniwersytet Johnsa Hopkinsa (UJH) w Baltimore poinformował, że w ciągu ostatniej doby zarejestrowano w USA 1 189 ofiar śmiertelnych COVID-19. Dyrektor Krajowego Instytutu ds. Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci podkreślił, że chociaż eksperci ds. zdrowia ostrzegali Amerykanów, aby nie podróżowali na Święto Dziękczynienia ani nie przebywali w gronie ludzi spoza domu, nie wszyscy się do tego stosowali. Może to spowodować nasilenie pandemii.

Amerykańska uczelnia szacuje, że od wybuchu epidemii w Stanach Zjednoczonych odnotowano łącznie 13 mln 376 113 przypadków zakażenia wirusem. Liczba ofiar śmiertelnych sięga 266 838.

Reklama

W odniesieniu do sytuacji na całym świecie UJH podał, że z powodu komplikacji COVID-19 zmarło do tej pory 1 mln 458 360 osób. Globalna liczba przypadków wirusa wynosi 62 mln 670 153.

Dyrektor Krajowego Instytutu ds. Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci podkreślił, że chociaż eksperci ds. zdrowia ostrzegali Amerykanów, aby nie podróżowali na Święto Dziękczynienia ani nie przebywali w gronie ludzi spoza domu, nie wszyscy się do tego stosowali. Może to spowodować nasilenie pandemii.

Ponad dziewięć milionów ludzi podróżowało samolotami

Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) informowały, że w długi świąteczny weekend, ponad dziewięć milionów ludzi podróżowało samolotami.

- Możemy doświadczyć gwałtownego wzrostu po gwałtownym wzroście. (...) Nie chcemy straszyć ludzi, ale taka jest po prostu rzeczywistość. Powiedzieliśmy, że takie rzeczy będą się zdarzać, gdy wejdziemy w okres chłodów oraz gdy zaczniemy podróżować, i tak się stało - zauważył Fauci w programie telewizji ABC "This Week".

Przewiduje, że w zbliżające się grudniowe święta i Nowy Rok sytuacja z większą liczbą podróżnych się powtórzy.

- Wkraczamy w chłodniejszą pogodę i jeszcze dłuższy okres świąteczny - ostrzegał Fauci dodając, że Amerykanie powinni sami podjąć kroki w celu ograniczenia przypadków wirusa, aby pomóc przeciążonym systemom szpitalnym.

Prawdziwa liczba zakażeń jest znacznie wyższa

Jak akcentuje radio publiczne NPR prawdziwa liczba zakażeń jest prawdopodobnie znacznie wyższa niż rejestrowana. Oficjalne statystyki bowiem nie odzwierciedlają wiele przypadków zakażanych osób bez objawów COVID-19.

NPR zwraca uwagę, że obecnie codzienny bilans zgonów jest niższy niż wiosną w szczytowym okresie pandemii, kiedy lekarze nie znali jeszcze skuteczniejszych metod leczenia. Jednak w zeszłym tygodniu liczba ofiar śmiertelnych dwukrotnie sięgała 2000, co oznacza, że zbliża się do wiosennego rekordu 2700.

- Pojawiają się obawy, że kraj wkrótce osiągnie 3000 każdego dnia - odpowiednik ataku (terrorystycznego) 11 września - konstatuje amerykańskie publiczne radio.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy