Reklama

Reklama

Koronawirus w Rosji. Liczba zakażeń przekroczyła pół miliona

Liczba zakażeń koronawirusem w Rosji sięgnęła w czwartek (11 czerwca) 502 436, po wykryciu w ciągu ostatniej doby 8779 nowych infekcji - poinformował sztab ds. walki z epidemią. 174 osoby zmarły w ciągu minionych 24 godzin - całkowita liczba ofiar śmiertelnych COVID-19 wynosi 6532 osoby. WHO ma wątpliwości, co do prawdziwości danych. Na uwagi odpowiada Kreml.

Do tej pory wyzdrowiało 261 150 osób (a więc 52 proc. spośród wszystkich zakażonych), w tym 8367 wyleczonych pacjentów opuściło szpitale w ciągu ostatniej doby.

Spada liczba zakażeń w Moskwie, gdzie wykryto od środy 1436 infekcji. Jednocześnie w ciągu minionej doby zmarły w stolicy 53 osoby z Covid-19 i łączna liczba zgonów wywołanych wirusem sięgnęła 3138. Są to osoby, u których koronawirus był główną przyczyną śmierci.

WHO podejrzliwie o danych z Rosji

Władze Moskwy opublikowały w środę dane na temat śmiertelności w maju br., z których wynika, że w tym miesiącu COVID-19 był główną lub towarzyszącą przyczyną śmierci 5260 osób. Jako główną przyczynę wskazano go w 2757 przypadkach, a u kolejnych 2503 osób śmierć spowodowały inne choroby, a jednocześnie wynik testu na obecność koronawirusa okazał się pozytywny.

Reklama

Media w Rosji cytują w czwartek jednego z czołowych ekspertów WHO Mike'a Ryana, który skomentował niską liczbę zgonów w Rosji na COVID-19, w porównaniu z innymi krajami. 

Ryan powiedział, że jest czymś niezwykłym, że liczba zgonów jest bardzo niska w porównaniu do liczby potwierdzonych zakażeń. Przyznał, że zasięg testów w Rosji jest szeroki, ale dodał, że jest ważne, by władze przedstawiły metodę, według której potwierdzana jest przyczyna zgonu.

Kreml odpwiada

"Władze Rosji nie uważają za niezwykłe danych o niskiej w tym kraju śmiertelności z powodu koronawirusa; eksperci sanitarni mogą odpowiedzieć na wszystkie pytania Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)" - odpwoiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Przedstawiciel Kremla zaznaczył, że w kontakcie z WHO jest urząd Rospotriebnadzor (federalna służby ds. nadzoru w sferze ochrony praw konsumentów, która odpowiada też za kwestie sanitarne-PAP). "Myślę, że zorientują się w tym i odpowiedzą na wszystkie pytania WHO, nie mam co do tego wątpliwości" - powiedział Pieskow.

Wyraził przekonanie, że pojawiające się różnice w danych o śmiertelności w Rosji "nie zmieniają obrazu" i mogą wynikać z różnej metody obliczeń.

Pieskow, który sam zakaził się koronawirusem i już wrócił do zdrowia, w niedawnym wywiadzie dla telewizji CNN również odrzucił zarzuty o manipulowanie w Rosji danymi o przypadkach śmiertelnych. Oświadczył, że wskaźniki te mogą być niższe na przykład dlatego, że opieka zdrowotna może być w Rosji skuteczniejsza w leczeniu choroby.

Do szpitali w Rosji trafiła w czwartek pierwsza partia leku awifawir, który - według zapewnień ministerstwa zdrowia - jest skuteczny przy leczeniu COVID-19. Wyprodukowane w Rosji lekarstwo jest odpowiednikiem japońskiego leku przeciwwirusowego avigan.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy