Reklama

Reklama

Koronawirus w restauracji. Alarmujące wyniki eksperymentu

Kwestia ponownego otwarcia się restauracji na klientów jest obecnie dyskutowana w wielu krajach. Japończycy, by pokazać, jak duże niesie to ze sobą ryzyko, przeprowadzili eksperyment, którego efekty zaprezentowali w sieci. Wyniki doświadczenia są alarmujące.

Restauracje i bary, w związku z pandemią, w wielu krajach, w tym Polsce, pozostają zamknięte, oferując swoje usługi jedynie na wynos. Stopniowo jednak znoszone będą dotyczące ich obostrzenia, przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności. W Polsce jako najbardziej prawdopodobny okres otworzenia restauracji podaje się drugą połowę maja - wtedy też działalność miałyby wznowić zakłady fryzjerskie.

Reklama

Ryzyko zakażenia koronawirusem w miejscach, gdzie przebywa więcej osób, jest duże, dlatego tak ważne jest, by pamiętać o takich zasadach jak np. zachowywanie dwóch metrów dystansu.

Aby pokazać, jak łatwo wirus może się rozprzestrzeniać w sytuacji, gdy wiele osób znajduje się w tym samym momencie na tej samej powierzchni, japoński publiczny nadawca radiowo-telewizyjny NHK, we współpracy z ekspertami od chorób zakaźnych, przeprowadził pewien eksperyment.

W eksperymencie naukowcy nałożyli farbę fluorescencyjną na ręce jednej osoby, zanim grupa 10 osób odwiedziła bufet. Po upływie 30 minut zgromadzeni zobaczyli, gdzie znalazły się ślady "wirusa". Efekty widać na poniższym wideo.

W ciągu zaledwie 30 minut fluorescencyjny ślad dostrzegalny był na rękach każdej osoby w bufecie, a także na zastawie stołowej. Co więcej, farba pojawiła się też na twarzach trzech uczestników eksperymentu.

W rozmowie z NHK profesor Hiroyuki Kunishima z St. Marianna University School of Medicine podkreślił, że takie miejsca stanowią zagrożenie. "Chcę, abyście byli świadomi ryzyka i podjęli odpowiednie środki" - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje