Reklama

Reklama

Koronawirus w Niemczech. Najwięcej zakażeń od początku epidemii

W ciągu ostatniej doby w Niemczech wykryto 14 964 nowe zakażenia SARS-CoV-2, a na COVID-19 zmarło 85 chorych - poinformował w środę, 28 października, Instytut im. Roberta Kocha (RKI). To największy dobowy przyrost infekcji w tym kraju od początku epidemii. Rząd planuje nowe restrykcje.

Koronawirusem w Niemczech zakaziło się łącznie 464 239 osób - wynika z zestawienia RKI. Zmarło już ponad 11 tys. chorych.

Reklama

Kanclerz Angela Merkel na środowym spotkaniu z premierami krajów związkowych zamierza przedstawić nowe ograniczenia mające powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa - pisze agencja Reutera, która dotarła do projektu nowych restrykcji.

W dokumencie zaznaczono, że wykładniczy wzrost liczby zakażeń w prawie wszystkich regionach Niemiec oznacza, że lokalne służby sanitarne nie są w stanie śledzić infekcji, dlatego konieczne jest znaczne ograniczenie kontaktów między ludźmi. Władze liczą, że wprowadzenie obostrzeń teraz pozwoli na niestosowanie tak radykalnych ograniczeń w okresie świąt Bożego Narodzenia.

Zamrożone usługi

Od 4 listopada miałyby zostać zamknięte wszystkie restauracje (dopuszczalna byłaby sprzedaż na wynos) i bary, a także siłownie, kina, dyskoteki i sale koncertowe. Mieszkańcy Niemiec mogliby spotykać się w przestrzeni publicznej tylko z ludźmi, z którymi mieszkają i członkami jeszcze jednego innego gospodarstwa domowego.

Otwarte mają pozostać szkoły i przedszkola oraz sklepy.

Niemcy były powszechnie chwalone za utrzymywanie niskiego w stosunku do innych krajów europejskich poziomu zakażeń, ale w ostatnich dniach liczba nowych infekcji rośnie szybciej niż przewidywano - pisze Reutera.

Kanclerz Niemiec ostrzega

Kanclerz Merkel ostrzegła we wtorek, że jeśli społeczeństwo nie będzie się stosowało do rządowych wytycznych, kraj będzie się musiał mierzyć z "niezwykle trudnymi sytuacjami", a system opieki zdrowotnej może osiągnąć punkt krytyczny.

Jak dotąd rząd RFN chciał uniknąć wprowadzania po raz kolejny radykalnych ograniczeń, po surowych restrykcjach obowiązujących podczas pierwszej fali epidemii, które mocno uderzyły w gospodarkę kraju - ocenia agencja.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy