Reklama

Reklama

Koronawirus w Niemczech. Merkel: Liczba zakażeń nie rośnie już wykładniczo

- Sytuacja związana z koronawirusem w Niemczech jest nadal bardzo poważna, mimo że liczba zakażeń rośnie wolniej - powiedziała kanclerz Angela Merkel. Rząd i władze krajów związkowych odłożyły do 25 listopada decyzję o dalszych obostrzeniach.

- Liczba zakażeń nie rośnie już wykładniczo, ale nadal jest zdecydowanie za wysoka. Musimy więc ograniczać kontakty, ograniczać kontakty, ograniczać kontakty - powiedziała we wtorek 17 listopada szefowa rządu na spotkaniu zorganizowanym przez dziennik "Sueddeutsche Zeitung". 

Reklama

Merkel podkreśliła też, że 30-40 proc. ludności Niemiec należy do grup szczególnie narażonych na zakażenie.

Pomimo wprowadzenia w Niemczech 2 listopada częściowego lockdownu, sytuacja epidemiczna nie uległa znaczącej poprawie. Rząd chce dalszych ograniczeń. Nie uzgodniono ich jednak podczas spotkania Merkel z premierami krajów związkowych w poniedziałek (16 listopada).

Na spotkaniu kraje związkowe odrzuciły dalsze ograniczenia, takie jak wymóg noszenia maseczek we wszystkich szkołach lub zaostrzone ograniczenia dotyczące kontaktów, które zaproponowała Merkel. Do porozumienia może jednak dojść 25 listopada, kiedy rząd federalny chce przedstawić uchwały, które będą obowiązywać również na przełomie roku.  - Należy zająć się wieloma problemami - podkreśliła kanclerz.

W ciągu ostatniej doby w Niemczech zarejestrowano 14 419 przypadków zakażenia koronawirusem i 267 kolejnych zgonów - poinformował we wtorek berliński Instytut im. Roberta Kocha. Do tej pory w Niemczech zdiagnozowano 815 746 infekcji, zmarło 12 814 osób z COVID-19.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy