Reklama

Reklama

Koronawirus w Kanadzie. Justin Trudeau: Będziemy mieli wiele pytań, szczególnie do Chin

"Kanada będzie miała wiele pytań, szczególnie do Chin, o działania w pierwszym okresie pandemii" – powiedział w środę (13 maja) premier Kanady Justin Trudeau.

Premier, który unika zazwyczaj bezpośredniego odnoszenia się do Chin i podkreśla, że jego najważniejsza odpowiedzialność to bieżące problemy Kanadyjczyków, powiedział: "To jasne, że są liczne pytania do różnych krajów o ich zachowanie w pierwszym okresie COVID-19, szczególnie pytania do Chin". 

Trudeau wskazał, że w przypadku globalnej pandemii potrzebna jest globalna, skoordynowana odpowiedź, ale to oczywiste, że "krajom, których postępowanie nie jest najlepsze z możliwych, zostaną postawione pytania i zostaną wobec nich wyciągnięte wnioski." "To dotyczy również Chin" - dodał.

Reklama

Ambasador: Kanada konsekwentnie reaguje na działania Pekinu

Premier został poproszony podczas konferencji prasowej o komentarz do działań Chin podczas pandemii oraz do artykułu w dzienniku "The Globe and Mail", w którym zrelacjonowano wypowiedzi ambasadora Kanady w Chinach Dominica Bartona, który wskazywał, iż Chiny tracą swoją zdolność miękkiej dyplomacji i tworzą raczej "negatywną soft power", szkodząc swojemu wizerunkowi i możliwościom działania na świecie. Barton zwracał uwagę, że Chiny "izolują" kraje, które sprzeciwiają się ich agresywnym działaniom.

Jak napisał "The Globe and Mail", Barton przedstawił swoją ocenę Chin podczas spotkania w Canadian International Council w ubiegłym tygodniu. Wskazał, że od półtora roku Kanada konsekwentnie reaguje na działania Pekinu w sprawach, w których nie zgadza się z Chinami, ale nadal szuka z nimi możliwości współpracy.

W grudniu 2018 r. Chiny aresztowały pod nieudowodnionymi jeszcze sądownie zarzutami dwóch Kanadyjczyków, w reakcji na zatrzymanie w Vancouver wiceprezes Huawei. Michael Kovrig i Michael Spavor - jak podał "The Globe and Mail" - są przetrzymywani w stale oświetlonych pomieszczeniach chińskiego aresztu. Meng Wanzhou mieszka w Vancouver w swojej prywatnej rezydencji, czekając na orzeczenie sądu w sprawie wniosku o deportację.

W ocenie Bartona, Kanada jest dla Chin "względnie nieistotnym krajem", ale wezwał do stworzenia "chińskiego departamentu" w Kanadzie, który byłby miejscem współpracy rządu, organizacji pozarządowych i prywatnego sektora. "Stanowisko Kanady będzie wyraźnie słyszane" - cytował ambasadora dziennik.

Oskarżenia o zbyt ugodową politykę wobec Chin

Część opozycyjnych polityków, a także część mediów, zarzuca Ottawie, że prowadzi zbyt ugodową politykę wobec Chin. Jednak w miniony piątek (8 maja) Trudeau wprost podziękował Tajwanowi za dostawę maseczek, mimo tego, że Pekin nie uznaje Tajwanu za niepodległe państwo , a za jedną ze swoich prowincji.

Choć, jak wskazują media, część kanadyjskich firm wolałaby, aby rząd łagodził relacje z Chinami, według najnowszego sondażu Angus Reid, 85 proc. Kanadyjczyków uważa, że chiński rząd jest "nieuczciwy" i tylko 14 proc. ma pozytywną opinię o Chinach (pół roku wcześniej - 29 proc.) Do 11 proc. obecnie spadł odsetek Kanadyjczyków, którzy sprzyjają biznesowym związkom Kanady z Chinami (w 2015 r. - 40 proc.). 80 proc. Kanadyjczyków chce, by uniemożliwić chińskiemu Huawei wejście na kanadyjski rynek technologii 5G.

Raport o zastraszanych przeciwnikach Pekinu

We wtorek został opublikowany, we współpracy z Amnesty International, raport organizacji pozarządowych na temat działań Chin na terenie Kanady, wymierzonych przeciwko krytykom Pekinu. Raport wymienia przykłady zastraszania, szantażowania prodemokratycznych organizacji chińskich, organizacji tybetańskich i ujgurskich.

W raporcie wymieniono przypadek Tybetanki, która chciała być przedstawicielem studentów na Uniwersytecie Toronto i wobec której rozpoczęła się kampania zastraszania, w tym - grożenia śmiercią. 

Ujgurzy relacjonowali, że członkowie ich organizacji odbierali telefony od chińskich służb, często grożących represjami wobec pozostałych w Chinach członków rodzin. 

Autorzy raportu proszą rząd Kanady o dokumentowanie działań Chin i przeanalizowanie możliwych działań prawnych. Dziennik "La Presse" informował na swojej stronie internetowej, że kanadyjskie ministerstwo spraw zagranicznych przesłało mail zapewniający o poważnym podejściu do takich incydentów, prosząc o ich zgłaszanie na policję.

Z Toronto Anna Lach


Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje