Reklama

Reklama

​Koronawirus. USA: Nowy typ szybkich testów zatwierdzony

Amerykańska Agencja Kontroli Leków i Żywności (FDA) zatwierdziła w sobotę (9 maja) nowy typ szybkich testów na obecność koronawirusa. Jak poinformowała agencja AP, są to testy antygenowe opracowane przez koncern Quidel Corp., dające wynik w 15 minut.

Testy antygenowe mogą szybko wykryć fragmenty białek wirusa w wymazach pobranych z nosa - poinformowała w oświadczeniu FDA.

Jest to trzeci rodzaj testów, na które agencja wydała zezwolenie.

Obecnie jedynym sposobem na zdiagnozowanie aktywnej infekcji COVID-19 jest przebadanie wymazu z nosa pacjenta pod kątem materiału genetycznego wirusa. Takie testy uważane są za bardzo dokładne, ale mogą trwać wiele godzin i wymagają drogiego, specjalistycznego sprzętu, który można znaleźć głównie w komercyjnych laboratoriach, szpitalach i na uniwersytetach.

Reklama

Drugi typ testów polega na szukaniu we krwi przeciwciał, białek wytwarzanych przez organizm kilka dni lub tygodni po zwalczeniu infekcji. Takie testy pomagają badaczom zrozumieć, jak daleko choroba rozprzestrzeniła się w społeczności, ale nie są przydatne do diagnozowania aktywnych infekcji.

Testy antygenowe mogą diagnozować aktywne infekcje poprzez wykrywanie najwcześniejszych śladów wirusa - zamiast kodu genetycznego samego wirusa.

Firma Quidel z San Diego poinformowała w sobotę, że opracowany przez nią test może zapewnić dokładny wynik w 15 minut.

Jak podała agencja AP, w USA od kilku tygodni przeprowadza się od 200 do 250 tys. testów dziennie. Zdaniem ekspertów ponowne otwarcie szkół, przedsiębiorstw, kościołów i innych instytucji będzie możliwe, jeżeli przeprowadzane będzie co najmniej milion testów dziennie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy