Reklama

Reklama

Koronawirus. Szwecja wprowadza pierwsze znaczące obostrzenie

Od 24 listopada limit uczestników spotkań publicznych będzie wynosił osiem osób - ogłosił w poniedziałek (16 listopada) premier Szwecji Stefan Loefven. To pierwsze tak daleko idące obostrzenie w tym kraju, wcześniej wprowadzane były dobrowolne zalecenia.

Jak stwierdził Loefven, częściami szwedzkiej strategii są zalecenia oraz restrykcje. - Teraz wiemy, że trzeba wprowadzić więcej zakazów - podkreślił Loefven na specjalnie zwołanej konferencji.

Reklama

Premier swoją decyzję o wprowadzeniu limitu spotkań publicznych do ośmiu osób, który ma obowiązywać przez cztery tygodnie, określił jako "nie mającą odpowiednika we współczesnych czasach". Media podawały wcześniej przykłady dużych imprez organizowanych przez młodzież, a wielu Szwedów już zarezerwowało zimowe wyjazdy na narty.

Szwecja nadal otwarta i bez maseczek

W Szwecji wciąż nie rekomenduje się noszenia maseczek. Wiosną, gdy wiele krajów zdecydowało się na całkowite zamknięcie społeczeństw, Szwecja pozostawała otwarta. Według minister ds. socjalnych Leny Hallengren ta strategia zdała egzamin w czasie pierwszej fali epidemii, ale jesienią "zaostrzone rekomendacje nie przyniosły skutków, a krzywa zakażeń rośnie". - W połowie zeszłego tygodnia odnotowywano 4,6 tys. przypadków koronawirusa dziennie, rośnie też liczba pacjentów wymagających intensywnej terapii - tłumaczyła Hallengren. 

Krytyka z prawej strony

Szwedzka liberalna strategia walki z koronawirusem była w ostatnich dniach krytykowana przez centroprawicową i prawicową opozycję, a także przez wielu ekspertów. Nawoływali oni rząd do szybkich, zdecydowanych działań, a nawet zamknięcia kraju. Według szwedzkiego prawa za publiczne zgromadzenie uważa się m.in. seans w kinie, przedstawienie teatralne, kibicowanie na meczu piłki nożnej, udział we mszy lub manifestacji. Nie są nim wizyty w bibliotece lub restauracji. 

Dotychczas w Szwecji obowiązywał jedynie zakaz organizacji imprez publicznych powyżej 50 osób, a prawie wszystkie regiony na zasadzie rekomendacji nawoływały do pozostawania w domu i unikania - na przykład - centrów handlowych. Wcześniej rząd ogłosił zakaz sprzedaży alkoholu od 20 listopada w lokalach gastronomicznych po godz. 22, a także wprowadził limit ośmiu osób, jakie mogą siedzieć w restauracji przy jednym stoliku. 

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy