Reklama

Reklama

Koronawirus. Rekord zakażeń w USA. Stan Nowy Jork wśród najmniej dotkniętych

88 973 zakażonych, 906 zmarłych - to najnowszy dobowy bilans epidemii koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. Tylko nowych przypadków jeszcze w tym kraju nie było. Co ciekawe, Nowy Jork znalazł się w grupie stanów o najniższym wskaźniku zakażeń.

W sumie w USA od początku pandemii koronawirusem zakaziło się 8 568 625 osób, a zmarło 224 751 osób.

Reklama

Zastępca dyrektora amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) Jay Butler mówił, że liczba przypadków COVID-19 rośnie teraz we wszystkich częściach kraju. Jak ocenił, szczególnie wysokie wskaźniki transmisji wirusa mają miejsce na Środkowym Zachodzie.

CNBC podkreśla, że rekordowo wysoką liczbę hospitalizacji obserwuje się w 13 stanach. Wiele z nich znajduje się na Zachodzie i Środkowym Zachodzie.

Względnie dobra sytuacja w stanie Nowy Jork

Pomimo że w USA zarejestrowano w ciągu ostatniej doby rekordowy wzrost nowych przypadków koronowirusa, zagęszczony Nowy Jork, który był w USA wiosną epicentrum pandemii, zdołał uniknąć jej znacznego nasilenia. Należy do sześciu stanów o najniższym wskaźniku zakażeń.

Według Johns Hopkins University w mijającym tygodniu np. Dakocie Północnej dziennie przybywało 101,6 nowych przypadków wirusa na 100 tys. ludzi, w Wisconsin 59.6 w Illinois 32,7, w pobliskich Connecticut 12,9 i w New Jersey 12,3. W Nowym Jorku zarejestrowano ich 7,8, a najmniej w Vermoncie 2,3.

Odsetek pozytywnych testów - 1,31 proc.

Gubernator Andrew Cuomo poinformował w sobotę, że w ciągu ostatnich 24 godzin w całym stanie wskaźnik testów na koronawirusa z pozytywnym wynikiem wzrósł w zestawieniu z poprzednią dobą o 1,31 proc. Stało się to głównie za sprawą kilku dużych, wyodrębnionych skupisk koronawirusa na niektórych obszarach jak hrabstwa Broome gdzie przybyło (6,09 proc.), Chemung (4,61 proc.), czy Brooklyn (4,23 proc.). Jeśli nie liczyć tych enklaw, odsetek zakażeń zwiększył się w stanie o 1,13 proc.

- W miarę jak w całym kraju nasilają się nowe przypadki, w Nowym Jorku kontynuujemy naszą strategię agresywnego działania na mikroobszarach zwiększonych zakażeń, gdy tylko się tam pojawią. Wdrażamy środki, aby szybko zatrzymać potencjalne rozprzestrzenianie się wirusa - wyjaśnił Cuomo.

Rozległy program tropienia kontaktów osób zakażonych

- Jesteśmy w stanie poddać się takiemu "zabiegowi chirurgicznemu", ponieważ opracowaliśmy rozległy program testów i tropienia kontaktów osób zakażonych. Przebyliśmy długą drogę, lecz pandemia jeszcze się nie skończyła i musimy zachować czujność: zakładaj maseczkę, myj ręce, dystansuj się społecznie i bądź twardy, Nowy Jorku. Jedynym sposobem na pokonanie tego problemu jest przestrzeganie nakazów dotyczących zdrowia publicznego i dbanie o siebie nawzajem - podkreślił Cuomo.

W ciągu ostatniej doby z powodu COVID-19 w całym stanie Nowy Jork zmarło 11 osób, w tym jedna w mieście. Od wybuchu pandemii stan odnotował łącznie 25 718 ofiar śmiertelnych oraz 493 832 przypadki zakażeń.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje