Reklama

Reklama

Koronawirus. Premier Rumunii zapłacił karę za złamanie restrykcji

Premier Rumunii Ludovic Orban zapłacił w sobotę, 30 maja, trzy tysiące lei (2750 zł) kary za złamanie przyjętych przez jego rząd restrykcji związanych z epidemią koronawirusa. Stało się to po opublikowaniu zdjęcia, na którym Orban i członkowie jego gabinetu biesiadują bez zachowania dystansu społecznego.

W wydanym w sobotę oświadczeniu (30 maja) Ludovic Orban przeprosił za złamanie przepisów.

Reklama

"Premier wie, że zasady muszą być przestrzegane przez wszystkich obywateli, bez względu na ich pozycję. Jeśli prawo jest łamane, sankcje muszą być egzekwowane" - napisano w oświadczeniu cytowanym przez agencję Agerpres.

Zdjęcie, które odbiło się szerokim echem

Oświadczenie to reakcja na zdjęcie, które opublikował na Facebooku m.in. senator opozycyjnej partii PSD Eugen Teodorovici. Na fotografii widać Orbana oraz kilku jego ministrów siedzących wokół stołu zastawionego jedzeniem i palących papierosy i cygara. Na stole widać też zdjęte maski polityków.

"Takie rzeczy się dzieją w biurze premiera. Oto, co robią liberałowie, kiedy rządzą. Wstyd!" - napisał Teodorovici.

"Nie nosiliśmy masek, bo kończyliśmy jeść"

W sobotę Orban tłumaczył, że fotografia pochodzi z jego 57. urodzin, kiedy członkowie rządu zaskoczyli go odwiedzinami. "Zaproponowałem im coś do jedzenia, kieliszek wina i whisky. Nie nosiliśmy masek, bo kończyliśmy jeść" - powiedział premier w Bukareszcie, cytowany przez agencję Mediafax.

Jak zauważa AFP, rząd Orbana był krytykowany za wprowadzenie wysokich kar za łamanie regulacji wprowadzonych na czas epidemii koronawirusa. W efekcie nowego prawa przedział kar wynosił od dwóch do 20 tys. lei. W ubiegłym tygodniu rumuński Trybunał Konstytucyjny unieważnił tę podwyżkę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL