Reklama

Reklama

Koronawirus dotarł na Wyspy Salomona

Premier Manasseh Sogavare w sobotę (3 października) powiedział w telewizyjnym przemówieniu do narodu, że student, który niedawno przybył z Filipin lotem repatriacyjnym z 96 pasażerami, uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa.

- Boli mnie, gdy mówię, że straciliśmy status kraju wolnego od COVID-19 pomimo naszych wspólnych wysiłków, aby zapobiec przedostaniu się pandemii do naszego kraju - powiedział w sobotę Sogavare.

Reklama

Premier wezwał 600 tys. mieszkańców archipelagu do zachowania spokoju i wyjaśnił, że śledzenie przypadków kontaktu z osobami zakażonymi zostało aktywowane, jak również inne środki zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa. Powiedział też, że wprowadzanie lockdawnu nie jest konieczne .

Student, który przed lotem do domu trzykrotnie uzyskał negatywny wynik testu na Filipinach, po przybyciu do stolicy kraju Honiara uzyskał pozytywny wynik w rutynowym teście i obecnie przebywa w izolatce.

Osiemnastu innych studentów, którzy uzyskali przed odlotem do domu wynik pozytywny, pozostało na kwarantannie w Manili.

Od czasu zamknięcia w marcu granicy Wysp Salomona, na Filipinach, kraju mocno dotkniętym przez wirusa, utknęło ponad 400 studentów z Wysp Salomona.

Pod naciskiem rodziców władze Wysp Salomona zorganizowały ich powrót trzema lotami, z których pierwszy przyleciał we wtorek.

Pomimo tego pierwszego pozytywnego testu premier Sogavare zapewnił, że rząd będzie nadal sprowadzał studentów do domu.

Jedynie małe kraje wyspiarskie i niektóre terytoria nie zostały jeszcze dotknięte wirusem: Kiribati, Wyspy Marshalla, Mikronezja, Nauru, Palau, Samoa, Tonga, Tuvalu i Vanuatu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne