Reklama

Reklama

Koronawirus: 563 ofiary śmiertelne, 28 tys. zakażonych

Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Chinach wzrosła do 563, a zakażonych jest ponad 28 tysięcy osób - poinformowała w czwartek rano czasu lokalnego w Pekinie chińska komisja zdrowia.

W środę koronawirus spowodował w Chinach śmierć kolejnych 73 osób, w tym 70 w prowincji Hubei, gdzie znajduje się ognisko obecnej epidemii. W tym dniu w całym kraju zarejestrowano także 3694 nowe przypadki zarażenia tym wirusem.

Reklama

Władze medyczne prowincji Hubei poinformowały też o 633 osobach, które zostały wyleczone. Pod stałą obserwacją i opieką lekarską znajduje się ponad 64 tys. osób, które miały kontakt z zainfekowanymi koronawirusem.

Choroba rozprzestrzeniła się na wiele krajów świata. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd dwa zgony - na Filipinach i w Hongkongu.

W niedzielę przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Pekinie Gauden Galea powiedział Reuterowi, że ze wstępnych obliczeń wynika, iż umiera mniej niż 2 proc. zakażonych, a odsetek ten wciąż maleje.

"Warto pamiętać, że gdy rozpoczęła się epidemia grypy H1N1 w 2009 roku, szacunki wskazywały śmiertelność na poziomie 10 proc. Okazały się one bardzo błędne" - przypomniał David Fisman, epidemiolog z Uniwersytetu w Toronto.

W całym kraju władze starają się odnaleźć i odizolować od społeczeństwa mieszkańców prowincji Hubei, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii, a także osoby, które w ostatnim czasie odwiedziły ten region.

Sądy w niektórych prowincjach ostrzegły w ostatnich dniach, że będą surowo karać za przestępstwa, które utrudniają wysiłki na rzecz powstrzymania epidemii. Na przykład sąd w prowincji Heilongjiang na północnym wschodzie kraju ogłosił, że za celowe zarażanie wirusem grozi kara śmierci, za rozpowszechnianie plotek na temat epidemii do 15 lat, a za inne przestępstwa, takie jak uchylanie się od kwarantanny, do siedmiu lat więzienia.

Przywódca ChRL Xi Jinping ocenił w środę, że wysiłki na rzecz powstrzymania epidemii koronawirusa są obecnie w kluczowym stadium i przynoszą dobre rezultaty. Specjalista ds. chorób układu oddechowego Zhong Nanshan, który kieruje państwowym panelem ekspertów, oceniał wcześniej, że epidemia ma raczej charakter lokalny niż ogólnokrajowy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje